fot. tvp.info

SN za złagodzeniem rygorystycznych działań komorników

Komornik powinien odstąpić od zajęcia rzeczy, jeżeli zostanie mu przedstawiony dowód, że jest ona własnością osoby trzeciej. Sąd Najwyższy, na kanwie sprawy dolnośląskiego egzekutora, który zlicytował samochody należące do niezadłużonej firmy, opowiedział się za złagodzeniem rygorystycznych działań komorników.

W rozstrzygnięciu wskazano, że egzekutor może zająć ruchomość będącą we władaniu osoby trzeciej, ale tylko wtedy, gdy zgodzi się ona na zajęcie lub przyzna, że należą one do dłużnika. Zdaniem ekspertów orzeczenie Sądu Najwyższego może znacząco wpłynąć na praktykę komorniczą.

Mecenas Lech Obara z kancelarii Radców Prawnych i Adwokatów „Lech Obara i Współpracownicy” podkreślił, że działania komorników wielokrotnie przekraczały granice.

– Walczyliśmy o to, by sądy uznawały, że wszystkie tego rodzaju działania były przyjmowane za bezprawne. Teraz, gdy Sąd Najwyższy rozstrzygnął ten problem, uważam, że skończy się już dyskusja. Tryb, który istniał, był uciążliwy, dlatego często ludzie rezygnowali. Godzili się z tym, że tracili własność, ponieważ nie było ich stać na udowadnianie w sądzie, że coś co stanowi ich własność nie może być przedmiotem egzekucji na poczet długów, osób czy firm obcych – zaznaczył Lech Obara.

Jedną z najgłośniejszych spraw dotyczących zajmowania przez komorników cudzych ruchomości był kazus rolnika spod Mławy.

Egzekutor zajął mu traktor, tymczasem dłużnikiem był jego szwagier prowadzący gospodarstwo obok. Nie pomogły protesty rolnika, przedstawienie dowodu rejestracyjnego ani interwencja policji.

Chociaż później sąd wstrzymał postępowanie egzekucyjne, to ciągnik o wartości 100 tys. ciągnik komornik sprzedał w komisie za 40 tys. zł.

RIRM

drukuj