(fot. PAP)

Śmierć kluczowego świadka smoleńskiego

W tajemniczych okolicznościach w nocy z soboty na niedzielę zmarł Remigiusz Muś, technik pokładowy z samolotu Jak-40. Był jednym z najważniejszych świadków katastrofy smoleńskiej.

Remigiusz Muś był bardzo ważnym świadkiem w śledztwie smoleńskim, a fakty przez niego podawane przeczyły oficjalnym ustaleniom.

Remigiusz Muś nasłuchiwał korespondencję z tzw. „Korsarzem” 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku. Jeszcze na kilka minut przed katastrofą ostrzegał załogę Tu-154M o pogorszeniu widoczności do 200 metrów. Co więcej mówił również, że tuż przed katastrofą słyszał dwa wybuchy.

Z dotychczasowych relacji członków załogi samolotu Jak-40, która 10 kwietnia 2010 roku lądowała na Siewiernym przed katastrofą samolotu Tu-154M, wynika, że z wieży trzykrotnie padła komenda zachęcająca załogi samolotów: Jak-40, Ił-76 oraz Tu-154M, do przekroczenia wysokości minimalnej 100 metrów, zejścia do 50 metrów i odejścia w przypadku braku widoczności pasa.

Śmierć chorążego Remigiusza Musia – jest bardzo niepokojąca – mówi szef parlamentarnego zespołu ds. katastrofy smoleńskiej poseł Antoni Macierewicz.

On był świadkiem mogącym potwierdzić świadome wprowadzanie w pułapkę ze strony wieży kontrolnej, ze strony rosyjskiej, a polskiej załogi Tu-154. On także słyszał dwie eksplozje w powietrzu, które rozerwały samolot. Jako żołnierz miał świadomość tego jaka jest różnica między dźwiękami jakie miały tam miejsce – powiedział poseł Antoni Macierewicz.

Poseł Antoni Macierewicz dodał, że jego świadectwo jest bardzo ważne. Dodał, że sprawy które w ostatnim czasie docierają do opinii publicznej mogą przerażać i budzić obrzydzenie.

– W tej sytuacji wszystkich musi ogarniać przerażenie, patrzymy bezsilnie jak giną poszczególni świadkowie tych okoliczności. Mówi się nam, że to są samobójstwa, zrzuca się odpowiedzialność na tych ludzi. Ta gigantyczna presja, która jest wywierana na żołnierzy 36. pułku, obmowy, brutalne ataki. Między innymi to, że ich bezpośredni dowódca wytoczył proces zarzucając, że bezprawnie wylądował na lotnisku w Smoleńsku. To wszystko musi się kłaść cieniem olbrzymiej presji psychicznej tych ludzi. Jednak próba zrzucenia na nich ciężaru odpowiedzialności, że sami odbierają sobie życie – to jest coś obrzydliwego – powiedział poseł Antoni Macierewicz.

Jednocześnie poseł Antoni Macierewicz nie kryje zdziwienia zachowaniem prokuratury, która poinformowała, że wstępne oględziny nie wskazują na udział osób trzecich w śmierci chorążego Remigiusza Musia.

Prokurator Generalny musi wziąć bezpośrednią odpowiedzialność za to śledztwo. Odsunąć prokuratorów, którzy tak nieprofesjonalnie się zachowują. A pan premier Donald Tusk musi natychmiast doprowadzić do umiędzynarodowienia śledztwa smoleńskiego. Zwrócić się do USA, do NATO o pomoc, o przysłanie ekspertów międzynarodowych. Widać, że mamy do czynienia ze zbrodnią, która zatacza coraz szerszy krąg – zaznaczył poseł Antoni Macierewicz.

Śmierć chorążego Remigiusza Musia jest dziwna i niepokojąca, sprawa wymaga rzetelnego wyjaśnienia – mówi pełnomocnik części rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej Bartosz Kownacki.

To nie jest pierwsza śmierć osoby związanej w jakimś sensie ze sprawą katastrofy smoleńskiej. Jednak po raz pierwszy mamy do czynienia z sytuacją w której umiera bezpośredni świadek tego zdarzenia. To była załoga Jak-a, która była na lotnisku w Smoleńsku, słyszała i widziała to co się działo w ostatnich sekundach lotu. Z zeznań świadka wynikało, że istnieje  prawdopodobieństwo wybuchów, czy śladów ognia. Zeznania technika pokładowego są szczególnie istotne w przypadku gdyby doszło do ustalenia, że część odpowiedzialności za katastrofę ponoszą rosyjscy kontrolerzy lotu – powiedział Bartosz Kownacki.

 

Wypowiedź posła Antoniego Macierewicza

Audio MP3
Pobierz

 

Wypowiedź Bartosza Kownackiego

Audio MP3
Pobierz

RIRM

drukuj