fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] A. Macierewicz o katastrofie smoleńskiej: Mowa nienawiści przeciwko tym, którzy chcieli poznać prawdę, była spowodowana fundamentalnym kłamstwem smoleńskim, którego autorem był Donald Tusk 

Od samego początku rosyjskie służby specjalne miały pełną kontrolę nad przebiegiem wydarzeń. Wszystkie kłamstwa, oszustwa, ale także mowa nienawiści, która została wówczas rozpoczęta przeciwko tym, którzy chcieli poznać prawdę o dramacie i ujawnić, jak do niego doszło, była spowodowana fundamentalnym kłamstwem smoleńskim, a jego autorem był Donald Tusk  – mówił Antoni Macierewicz, szef podkomisji smoleńskiej, w sobotnich „Rozmowach niedokończonych” na antenie TV Trwam.

Z ustaleń podkomisji smoleńskiej zaprezentowanych na sejmowej komisji obrony wynika, że w samolocie Tu-154M, który rozbił się pod Smoleńskiem w 2010 roku, doszło do dwóch wybuchów: na lewym skrzydle i w centropłacie. Komisja zaprezentowała materiał filmowy przedstawiający wyniki jej prac, będący załącznikiem do raportu, który nie został jeszcze przedstawiony. [czytaj więcej]

– Nasza komisja przekaże cały materiał dowodowy, jakim w tej materii dysponujemy, a on jest rzeczywiście obszerny, dlatego że cała sprawa zaczęła się przynajmniej w 2009 roku – kiedy zaczęto przygotowywać remont Tu-154M. Od tego momentu podjęto decyzję o przekazaniu remontu w ręce rosyjskich służb specjalnych. To była decyzja, która najpierw zapadła na najwyższym szczeblu w Rosji – był specjalny dekret prezydenta Miedwiediewa, który wyłączał niektóre polskie przedsiębiorstwa z możliwości pośredniczenia w remoncie i wskazywał bardzo konkretnie dwa przedsiębiorstwa, które jako jedyne mogły to zrobić – oznajmił Antoni Macierewicz.

Szef podkomisji smoleńskiej akcentował, że rosyjskie służby specjalne miały pełną kontrolę nad biegiem wydarzeń związanych z rozbiciem Tu-154M, a także później, kiedy – jak dodał – ówczesny premier Donald Tusk zgodził się, by sprawę badała strona rosyjska.

– Od samego początku rosyjskie służby specjalne miały pełną kontrolę nad przebiegiem wydarzeń. Od początku do końca, jeżeli za koniec uznać nie tylko dramatyczną śmierć tych, którzy polegli, ale także badanie tego dramatu. Ówczesny premier Donald Tusk z pełną świadomością oddał badanie dramatu smoleńskiego w ręce rosyjskie. W pierwszym momencie ówczesny prezydent Rosji zaproponował, zgodnie z układem polsko-rosyjskim z 1993 roku, wspólną komisję, która razem będzie badała sprawę, ale Władimir Putin tego nie chciał. Donald Tusk podjął decyzję zgodną z wolą premiera Putina i oddał badanie w ręce rosyjskie – podkreślił polityk.

– Wszystkie kłamstwa, oszustwa, ale także mowa nienawiści, która została wówczas rozpoczęta przeciwko tym, którzy chcieli poznać prawdę o dramacie i ujawnić, jak do niego doszło, była spowodowana fundamentalnym kłamstwem smoleńskim, a jego autorem był Donald Tusk – podsumował były szef MON.

radiomaryja.pl

drukuj