fot. PAP

Sejm nie uchylił immunitetu M. Kamińskiemu

Mariusz Kamiński – były szef CBA – uwolniony od zarzutów. Prokuratura umorzyła postępowanie wobec niego po tym, jak Sejm nie zgodził się na odebranie mu immunitetu. Prawda zwyciężyła – tak komentuje zaskakujący wynik głosowania sam Kamiński. PiS chce komisji śledczej ws. działań organów państwa przy badaniu legalności majątku Aleksandra i Jolanty Kwaśniewskich.

Poselski immunitet był ostatnią przeszkodą, by prokuratura mogła postawić Mariuszowi Kamińskiemu zarzuty. Niemal 5 lat po tym jak stracił funkcję szefa CBA śledczy postanowili oskarżyć go o przekroczenie uprawnień w związku z dochodzeniem biura w sprawie domniemanej willi Kwaśniewskich w Kazimierzu Dolnym. Uroczyście – w niespotykanych do tej pory okolicznościach – Sejm miał odebrać Kamińskiemu immunitet.

Za zamkniętymi drzwiami zarzuty przedstawiła prokuratura, swoje racje – Kamiński. Wyniku głosowania – tak jak i inni – nie przewidział.

– Byłem przekonany, że będzie to decyzja czysto polityczna. Okazuje się, że w Sejmie jest grupa posłów, która kieruje się poczuciem przyzwoitości i prawdy. Myślę, że informacje, które im przekazałem, były na tyle przekonujące, że nie zdecydowali się poprzeć wniosku prokuratury – mówił Mariusz Kamiński, były szef CBA.

Przeciw odebraniu immunitetu zagłosowało 216 posłów, w tym 7 z PO i 2 z PSL. Wstrzymało się 16 posłów PO, 18 – PSL, 6 – SLD i 1 – Twojego Ruchu. Premier Donald Tusk w posiedzeniu Sejmu nie wziął udziału. Przed głosowaniem komentował: „Nie może być tak, że jak ktoś był szefem CBA to jest bezkarny.”

Wstrząsające – tak o materiałach ujawnionych przez Kamińskiego, a dotyczących majątku Kwaśniewskich mówi i koalicja i opozycja – lewica i prawica.

PiS chce powołania komisji śledczej, która miałaby prześwietlić majątek Kwaśniewskich ale przede wszystkim to, jak tę sprawę badały organy państwa. Głosowanie może mieć spore znaczenie dla Tomasza Kaczmarka, byłego agenta CBA, dziś posła niezrzeszonego.

– Będziemy domagali się wznowienia śledztwa wobec Kwaśniewskich, ale również, by prokurator generalny przyjrzał się śledztwu jakie jest dziś prowadzone przez Prokuraturę Praga w związku z wyimaginowanymi zarzutami przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy CBA – zaznaczył Tomasz Kaczmarek.

A konkretnie wobec samego Kaczmarka, który zrzekł się immunitetu i usłyszał zarzuty. SLD, którego 6 posłów pomogło Kamińskiemu zachować immunitet wstrzymując się od głosu – już szuka proceduralnego haka na byłego szefa CBA.

Tym zapewne w najbliższych dniach zajmie się obecne kierownictwo CBA. Ale wynik głosowania nad immunitetem Kamińskiego może być źródłem satysfakcji nie tylko dla niego samego.

– Było oczekiwanie społeczeństwa, by rozbić układy, które nie tylko powstały po 89 roku, ale jeszcze dużo wcześniej, które się opierały na układach SB, na siatkach tajnych współpracowników. Mariusz Kamiński dowodził służbom, która miała takim wyzwaniom sprostać – podkreślał Maciej Lew-Mirski, ekspert ds. służb specjalnych.

Bezpośrednią konsekwencją utrzymania immunitetu Kamińskiego jest umorzenie prokuratorskiego postępowania wobec niego. Pośrednią – potencjalnie powołanie komisji śledczej w sprawie majątku Kwaśniewskich. Głosowanie pokazuje jedno – parasol ochronny nad byłą parą prezydencką może zostać uchylony.

TV Trwam News

drukuj