fot. twitter.com/KancelariaSejmu

Sejm: Głosowanie nad budżetem na 2018 r.

Sejm rozpoczął jednodniowe posiedzenie; zajmie się projektem budżetu na 2018 r., zakładającym, że deficyt nie przekroczy 41,5 mld zł, wzrost gospodarczy będzie na poziomie 3,8 proc., a średnioroczna inflacja wyniesie 2,3 proc.; dochody państwa mają wynieść 355,7 mld zł.

Posłowie będą głosować nad projektem budżetu na 2018 r. Projekt zakłada, że deficyt nie przekroczy 41,5 mld zł, wzrost gospodarczy będzie na poziomie 3,8 proc., a średnioroczna inflacja wyniesie 2,3 proc.

Dochody państwa mają wynieść 355,7 mld zł, a wydatki 397,2 mld zł. W projekcie założono deficyt sektora finansów publicznych w 2018 r. w wysokości 2,7 proc. PKB. Rząd przewiduje wzrost przeciętnego rocznego funduszu wynagrodzeń w gospodarce narodowej oraz wzrost emerytur i rent w wysokości 6,3 proc., wzrost spożycia prywatnego w ujęciu nominalnym o 5,9 proc. W tzw. budżecie środków europejskich na rok 2018 ustalono, że jego dochody wyniosą 64,8 mld zł, wydatki 80,2 mld zł, a deficyt 15,5 mld zł.

Wczoraj sejmowa Komisja Finansów Publicznych poparła wszystkie poprawki PiS. Przewidują one m.in. dofinansowanie niektórych jednostek OSP, czy przekazanie pieniędzy na oczyszczacze powietrza do publicznych żłobków w Łodzi.

Akceptacji nie uzyskały poprawki opozycji, które negatywnie oceniło też Ministerstwo Finansów. Obecna na posiedzeniu nowa szefowa resortu Teresa Czerwińska mówiła, że część z tych poprawek nie miała podstawy prawnej.

Można odnieść się do poprawek przewidzianych w zakresie zmniejszenia wydatków z tytułu subwencji i dotacji dla partii politycznych, komitetów wyborczych w 2018 r. Należy wskazać, że one zostały zaplanowane w niezbędnej wysokości i zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Zwiększenie planu dochodów z dywidend i wypłat uzysków w roku bieżącym. W przypadku dywidend to jest ponad dwukrotne zwiększenie planu dochodu, jak zaproponowano w jednej z poprawek – 2,8 mld zł z tego tytułu. Tutaj wiązałoby się to – w naszej ocenie – z istotnym zahamowaniem realizacji planów inwestycyjnych spółek Skarbu Państwa, mających na celu zwiększenie stopnia zahamowania technologicznego, a w niektórych przypadkach mogłoby nawet spowodować narażenie tych spółek na straty – mówiła Teresa Czerwińska.

Minister tłumaczyła też, że resort nie może zgodzić się na poprawki wiążące się ze zwiększeniem dochodów podatkowych, obniżeniem środków na obsługę zadłużenia lub zmniejszeniem rezerwy na współfinansowanie inwestycji realizowanych z udziałem środków z UE.

RIRM

drukuj