fot. flickr

Sąd umorzył postępowanie wobec rodziców, którzy walczyli o nieszczepienie dziecka

Jest wyrok inowrocławskiego sądu w sprawie rodziców spod Gniewkowa, którzy nie zaszczepili swojego dziecka. Z powodu jego stanu zdrowia szczepienie mogło być dla niego szkodliwe. Sprawa trafiła do sądu, a rodzicom groziło ograniczenie praw rodzicielskich. Ostatecznie sprawę umorzono.

Sąd rejonowy w Inowrocławiu umorzył postępowanie wobec rodziców, którzy odmówili zaszczepienia dziecka. Zdaniem sądu działali oni dla jego dobra.

Szczepienia w Polsce są obowiązkowe, a ich unikanie grozi grzywnami. Mimo to przeciwników obowiązkowych szczepień każdego roku jest coraz więcej. Dzisiaj protestowali przed sądem, gdzie toczyła się rozprawa.

Podczas wygłaszania postanowienia sąd zwrócił uwagę, że rozumie obawy rodziców przed możliwymi powikłaniami poszczepiennymi, jednak prawny obowiązek szczepień nie jest bezcelowy.

– Od wielu lat nie mamy chorób zakaźnych śmiertelnych, właśnie tych, na które są szczepionki. I dzięki szczepieniom całych populacji również mogą uchronić się te osoby, które (…) z różnych powodów szczepione być nie mogą – wskazywał sąd.

Jeśli po zaszczepieniu dziecka występują powikłania – rodzice zostają bez pomocy.

– To nie może być tak, żeby kompletnie ignorować powikłania poszczepienne, które występują u naszych dzieci – zaznaczyła wiceprezes stowarzyszenia STOP NOP, Justyna Socha.

Jak mówił pełnomocnik rodziny, główny problem leży w złym systemie. Odnotowywane przez sanepid niepożądane odczyny poszczepienne są odnotowywane bez żadnej kontroli sądowej. Nie ma także systemu odszkodowawczego na wypadek, gdyby po szczepieniu pojawiły się powikłania.

TV Trwam News/RIRM

drukuj