fot. tv trwam

S. Szwed: Bylibyśmy w innej sytuacji, gdyby poprzedni rząd wcześniej podnosił pensje nauczycieli

Dziś bylibyśmy w innej sytuacji, gdyby pensje nauczycieli były podnoszone wcześniej choćby o wysokość inflacji – powiedział w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam wiceminister pracy Stanisław Szwed.

Polityk przypomniał, że koalicja PO-PSL zamroziła na kilka lat wynagrodzenia pedagogów. Dodał, że w ciągu jednej kadencji obecny rząd nie jest w stanie tego nadrobić.

ZNP grozi strajkiem. Domaga się podwyżek w wysokości 1000 zł. Oświatowa „Solidarność” prowadzi protest głodowy w Małopolskim Kuratorium Oświaty. Ten związek chce 650 zł w tym roku oraz 15 proc. w przyszłym. Rząd stopniowo podwyższa wynagrodzenie nauczycieli. W ciągu dwóch lat wzrosną one o 16 proc.

Wiceminister Stanisław Szwed był pytany na antenie TV Tram o to, czy jest szansa na osiągnięcie porozumienia.

– Trzeba robić wszystko, żeby ten wzrost wynagrodzeń był, ale musimy brać pod uwagę to, o czym wcześniej mówiliśmy. Transfery społeczne idą do naszych rodzin, do młodszych, ale również – w ramach trzynastki – do emerytów. Musimy to wszystko razem brać pod uwagę. Tak jak rozmawialiśmy na tych spotkaniach, oczekujemy otwarcia z drugiej strony. Mamy pewne wątpliwości, czy faktycznie niektórym liderom strajku zależy na takiej sytuacji – podkreślił Stanisław Szwed.

W poniedziałek w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” odbyło się nadzwyczajne posiedzenie Prezydium Rady Dialogu Społecznego na temat sytuacji w oświacie. Przedstawiciele rządu i związków oświatowych wrócą do rozmów 1 kwietnia, czyli kilka dni przed ewentualnym rozpoczęciem akcji strajkowej.

RIRM

drukuj