fot. PAP/EPA

Rosja gwarantuje bezpieczeństwo Janukowyczowi

Rosja zagwarantuje obalonemu prezydentowi Ukrainy bezpieczeństwo na swoim terytorium. Wcześniej w nagraniu przekazanym agencji Interfax, Wiktor Janukowycz oświadczył, że poprosił Rosję o ochronę.

Janukowycz zwrócił się też do obywateli Ukrainy z oświadczeniem, w którym powiedział, że wciąż uważa się za prawowitego prezydenta Ukrainy.

Tymczasem narasta niepokój na Krymie, gdzie dziś nad ranem uzbrojeni ludzie opanowali siedziby tamtejszych władz i parlamentu oraz wywiesili rosyjskie flagi. Rosja postawiła w stan najwyższej gotowości bojowej lotnictwo myśliwskie.

P.o. prezydenta Ukrainy Ołeksandr Turczynow ostrzegł Rosję przed agresją wojskową. Zapowiedział, że jakiekolwiek ruchy stacjonującej na Krymie rosyjskiej Floty Czarnomorskiej zostaną potraktowane jako atak na jego kraj.

Prokuratura generalna Ukrainy uznała zajęcie budynków rządowych na Krymie za akt terrorystyczny i wszczęła śledztwo.

Prof. Mieczysław Ryba powiedział, że Krym jest dla Rosji strategicznym miejscem, które daje możliwość reakcji militarnej w basenie Morza Czarnego i Śródziemnego, stąd wzmożona aktywność Rosji. Dodatkowym czynnikiem jest tendencja prorosyjska, która w ostatnim czasie bardzo mocno się ujawniła.

Jeśli Unia i Zachód nie wspomoże jakimiś ruchami, np. finansowo, Ukrainy, to będziemy mieli do czynienia z potęgującym kryzysem gospodarczym. Na tym tle Rosja chce pokazać, że takiej Ukrainy nie będzie wspierać. Będzie wspomagać za to regiony najbardziej prorosyjskie. Oprócz pewnych zagrań: wszczynanie strachu, pewnych ruchów militarnych – pozorowanych czy rzeczywistych – chce działać na zasadzie marchewki, nie tylko kija. To ma w dużym stopniu wzmagać opór przeciwko ukrainizacji Krymu – powiedział prof. Mieczysław Ryba.

Parlament ukraiński ma zatwierdzić dziś skład nowego rządu. Premierem miałby zostać Arsenij Jaceniuk, szef parlamentarnej frakcji partii Batkiwszczyna. W skład gabinetu weszliby przedstawiciele protestujący na Majdanie. Wśród kandydatów na ministrów nie ma przedstawicieli partii UDAR Witalija Kliczki.

Dr Barbara Fedyszak-Radziejowska, socjolog, zwróciła uwagę na nieprzypadkową kolejność przedstawiania członków nowego rządu.

Moim zdaniem nieprzypadkowo rozpoczęto od Tetiany Czornowoł, która jak wynika z propozycji ma być szefową biura antykorupcyjnego, czyli ma pilnować nowy rząd przed pokusami korupcji. To ważna postać – znak Majdanu. To, że prezentację składu rządu rozpoczęto nie od premiera, a właśnie od niej, jest znaczące. Później od razu pojawił się dziennikarz i działacz organizacji pozarządowych Sobolew, który ma być z kolei w komitecie do spraw lustracji tak, jakby skład rządu był zaoferowany jako odpowiedź na oczekiwania Majdanu, ale także funkcje kontrolne – zwróciła uwagę dr Barbara Fedyszak-Radziejowska.

RIRM

drukuj