fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Rosja domaga się pozostawienia pomnika ,,kata Armii Krajowej”

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji żąda od władz Polskich, by te zapobiegły rozbiórce pomnika generała armii sowieckiej Iwana Czerniachowskiego w Pieniężnie.

Polskie MSZ odpowiada, że decyzje dotyczące pomników leżą w gestii władz lokalnych. Przedstawiciele resortu zapewniają, że polsko-rosyjska umowa międzyrządowa dotycząca upamiętnień jest realizowana.

Dr Jerzy Bukowski, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, popiera działania samorządowców.

– Prawdopodobnie Rosjanie w tym momencie bardzo się zdenerwowali, ale to dobrze. Rozumiem, że Rosjanie prowadzą określoną politykę historyczną i będą bronić jak niepodległości swoich pomników na terenie Polski. To nie znaczy, że mamy ulegać. Oczekuję od polskich władz, że będziemy bronić tych samorządowców, którzy wiedząc, iż spotkają ich za to przykre uwagi ze strony Rosjan, będą działać zgodnie z polską racją stanu. Niedopuszczalne jest, aby na terenie Polski znajdowały się jakiekolwiek pomniki czy inne znaki pamięci sowieckiego panowania nad Polską przez pół wieku – podkreślił dr Jerzy Bukowski.

Generał Czerniachowski jest nazywany „katem Armii Krajowej”.

Tymczasem wczoraj, po ekshumacji szczątków żołnierzy radzieckich w Nowym Sączu, rozebrano pomnik czerwonoarmistów. W trzeciej dekadzie sierpnia wszystkie szczątki ekshumowanych żołnierzy radzieckich zostaną złożone na nowosądeckim cmentarzu.

RIRM

drukuj