fot. PAP

Protest rolników przeciwko wykupowi ziemi

Na wrzesień rolnicy przygotowują szeroką akcje protestacyjną. Zachodniopomorscy rolnicy blokowali wczoraj drogę krajową nr 3 w Pyrzycach. Kilkadziesiąt ciągników wyjechało na ulice, by protestować przeciwko wykupowi ziemi przez spółki z zagranicznym kapitałem.

Właśnie w gminie Pyrzyce aż blisko 60 proc. gruntów jest w rękach obcego kapitału.

Rolnicy alarmują, że szczeciński oddział Agencji Nieruchomości Rolnych, działa na szkodę polskich rolników i łamie prawo.

Edward Kosmal, przewodniczący Międzyzakładowego Komitetu Protestacyjnego Rolników powiedział, że protesty odzwierciedlają tragiczną sytuację rolników.

– W związku z niskimi cenami, w związku z embargiem, wielu rolników było zmuszonych do wykupu ziemi. Płacili po 50- 60 tysięcy złotych, a teraz, ze względu na niską cenę zbóż, są wielkie obawy, że ich rentowność ekonomiczna jest poniżej progu. Obawiamy się, że wylicytowali tak wysokie ceny, bo walczą ze słupami i nie poradzą sobie ze spłatą kredytów. Kolejna sprawa, to nasze postulaty. Niby pan minister mówił w telewizji, że wprowadzi ustawę o świadczeniach gwarancyjnych, czyli zabezpieczają rolników przed nieuczciwymi kupującymi. Uważam, że przeczy to naszej idei, ponieważ fundusze mają tworzyć sami rolnicy. Z tych funduszy mają być zaspokajane wszelkie potrzeby, między innymi na wypadek klęski, a z drugiej strony, rolnicy muszą mieć wieloletnie umowy kontrakcyjne – podkreślił Edward Kosmal.

O nieprawidłowościach w wykupie ziemi przez obcokrajowców alarmowała też NIK w raportach z kontroli. Rolnicy protestowali już wcześniej domagali się też interwencji premiera Donalda Tuska i jego ministrów.

Tymczasem państwowe zasoby ziemi topnieją w szybkim tempie. W 2013 r. ANR sprzedała rekordowo dużo gruntów, bo blisko 150 tys. hektarów. Rok wcześniej niecałe 20 tys. ha, a w 2011 – tylko 9 tys. hektarów.

RIRM

drukuj