Resort zdrowia odrzucił negatywne opinie nt. pigułki „dzień po”

Ministerstwo Zdrowia odrzuciło wszystkie negatywne opinie ws. pigułki „dzień po”. Jest ona dostępna dla 15-latek. Zastrzeżenia dotyczyły przede wszystkim wieku i dostępności produktu. Resort wszystkie uwagi ocenił, jako „bezzasadne” lub „poza zakresem projektu” – poinformował „Nasz Dziennik”.

Uwagi zgłosiło 12 podmiotów, m.in. szpitale uniwersyteckie, Polskie Towarzystwo Farmakologiczne, a także Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Poseł Czesław Hoc, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia mówi, że resort zdrowia takimi działaniami pokazuje, że jest przeciwko życiu.

– Jeśli dopuszczamy w sposób bardzo frywolny pigułkę „dzień po”, to znaczy, że idziemy w kierunku antywartości. To ci sami ludzie, którzy np. tak bardzo promują in vitro i chcą powołania życia kosztem wielu innych unicestwień embrionów. To też pokazanie swoistej obłudy, hipokryzji – że z drugiej strony, robią wszystko, by życie nie powstało, by stłumić je niejako w zarodku. Pigułka „dzień po”, jeśli kobieta jest przed owulacją, to będzie antykoncepcją, a jeśli po owulacji, będzie środkiem wczesnoporonnym. Tak, więc wszystko się robi, żeby to życie nie powstało, mało tego – doprowadza się z biegiem lat do poważnych komplikacji, nawet niepłodności – komentuje lekarz.

Komisja Europejska zdecydowała, że „ellaOne” może być dostępna w krajach Unii Europejskiej bez recepty, nie wprowadzając ograniczeń wiekowych, pozostawiła jednak wybór krajom członkowskim. Polski rząd – mimo sprzeciwu wielu środowisk – dopuścił „ellaOne” do sprzedaży bez recepty.

RIRM

drukuj