(fot.PAP)

Raport dot. 10. rocznicy wstąpienia Polski do UE

MSZ przygotowało raport w związku z 10. rocznicą wstąpienia Polski do UE. Szef MSZ Radosław Sikorski stwierdził, że gdyby Polska nie przystąpiła do wspólnoty, to dziś byłaby na poziomie rozwoju sprzed pięciu lat mierząc go parytetem siły nabywczej.

Autorzy raportu stwierdzają także, że podczas tej dekady Polska dokonała znaczącego awansu politycznego. Jesteśmy wpływowym państwem członkowskim, które umie bronić swoich interesów.

Poseł Joachim Brudziński, szef komitetu wykonawczego PiS podkreśla, że cywilizacyjną szansą rozwoju Polski był fakt naszej akcesji do UE w wymiarze ekonomicznym i gospodarczym. Rząd PO-PSL jednak zmarnował tę okazję.

– Jak słyszę ministra Sikorskiego mówiącego o tym, że w ramach UE jesteśmy dzisiaj ważnym, silnym, liczącym się państwem to ogarnia mnie śmiech. O pozycji państwa w UE nie świadczy to, ile rządzący przyjmą poklepywań po plecach, tylko realne możliwości oddziaływania dla rozwoju własnego państwa. Takie przykłady marginalizacji, nieliczenia się z Polską można wyliczać długo. Najlepszym tego przykładem jest to, co wydarzyło się jeżeli chodzi o likwidację i spadek przemysłu stoczniowego w naszym kraju. To również kwestia gazociągu północnego – zaznaczył poseł Joachim Brudziński.

Według premiera Donalda Tuska wejście Polski do UE było powrotem do cywilizacji Zachodu. Przyznał, że robiliśmy błędy, ale saldo 10 lat w UE jest jednoznacznie pozytywne.

RIRM

drukuj