fot. PAP/EPA

Napięcie na Ukrainie nie słabnie, UE nakłada kolejne sankcje na Rosję

Napięcie na wschodzie Ukrainy nie słabnie. We wtorek prorosyjscy separatyści zajęli siedzibę władz obwodowych w Ługańsku. Po USA także UE nałożyła kolejne sankcje na Rosję w związku z ukraińskim kryzysem oraz zapowiedziała finansowe wsparcie dla Ukrainy. 

Siedzibę administracji obwodowej w Ługańsku prorosyjscy separatyści zajęli po krótkim szturmie i bez żadnego oporu ze strony milicji. Z budynku zerwano flagę państwową Ukrainy, a w jej miejsce wywieszono flagę Federacji Rosyjskiej.

Lokalne media podały, że przed zajęciem administracji separatyści wysunęli żądania wobec władz w Kijowie. Domagają się referendum o federalizacji Ukrainy, amnestii dla uczestników akcji prorosyjskich we wschodnich regionach kraju oraz przyznania językowi rosyjskiemu statusu języka państwowego.

We wtorek siły separatystyczne zajęły także radę miejską w Pierwomajsku w obwodzie ługańskim. Z instytucji państwowych tego 40-tysięcznego miasta także pozdejmowano ukraińskie.

W rękach prorosyjskich terrorystów, którzy kontrolują Słowiańsk na wschodzie Ukrainy, wciąż znajduje się sześciu członków wojskowej misji obserwacyjnej z OBWE, w tym jeden Polak. Lider tamtejszych separatystów Wiaczesław Ponomariow ostrzegł, że zaostrzenie sankcji UE wobec Rosji uniemożliwia rozmowy o uwolnieniu przetrzymywanych w tym mieście obserwatorów.

O działaniach na rzecz uwolnienia inspektorów wojskowych OBWE szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski rozmawiał we wtorek z tymczasowym przewodniczącym OBWE, prezydentem Szwajcarii Didierem Burkhalterem. MSZ poinformowało w przekazanym komunikacie, że „w trakcie rozmowy potwierdzono, że stan fizyczny i psychiczny przetrzymywanych inspektorów, w tym obywatela RP, jest dobry”.

NATO nie odnotowało żadnych ruchów wojsk, które świadczyłyby o opuszczeniu przez rosyjskie siły terenów przy granicy z Ukrainą – powiedział we wtorek przedstawiciel Sojuszu. O wycofaniu wojsk do ich baz informowały w poniedziałek władze w Moskwie. Także MSZ Ukrainy nie potwierdziło tych informacji władz w Moskwie.

Zastępczyni sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Wiktoria Siumar oświadczyła, że w połowie czerwca, wraz z drugą turą wyborów prezydenckich, mogłoby się odbyć referendum w sprawie decentralizacji władzy na Ukrainie. Dodała, że na razie kwestia referendum jest omawiana przez specjalistów z różnych instytucji i resortów.

Zdaniem komentatorów referendum dotyczące decentralizacji władzy ma być odpowiedzią na wysuwane przez Rosję żądania przekształcenia Ukrainy w państwo o ustroju federalnym. Postulaty te wysuwają również wspierani przez Moskwę prorosyjscy separatyści na wschodzie kraju.

Wśród 15 osób objętych we wtorek sankcjami wizowymi i finansowymi UE w związku z kryzysem ukraińskim jest wicepremier Rosji Dmitrij Kozak, szef rosyjskiego sztabu generalnego generał Walerij Gierasimow oraz przywódcy prorosyjskich separatystów na wschodniej Ukrainie.

Unijne sankcje w formie zakazu wjazdu i zamrożenia aktywów dotyczą już 48 rosyjskich polityków, wojskowych i ukraińskich separatystów, odpowiedzialnych za naruszanie integralności terytorialnej Ukrainy. Rosyjskie MSZ oświadczyło, że Unia Europejska wprowadziła nowe sankcje na Rosję pod wpływem USA, co jest powodem do wstydu i świadczy o niezrozumieniu sytuacji na Ukrainie.

Sankcje wobec Rosji Stany Zjednoczone rozszerzyły w poniedziałek. Zakaz wizowy i zamrożenie aktywów objęły kolejnych siedmiu Rosjan, w tym szefa rosyjskiego koncernu Rosnieft Igora Sieczyna, szefa komisji spraw zagranicznych Dumy Aleksieja Puszkowa i wicepremiera Dmitrija Kozaka. USA zamroziły też aktywa 17 rosyjskich firm.

Sankcje na kolejnych dziewięciu Rosjan i dwa rosyjskie banki nałożyła Kanada. Na liście osób, objętych zakazem wjazdu do Kanady i zamrożeniem aktywów, znalazł się m.in. lider prokremlowskiej nacjonalistycznej Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji Władimir Żyrinowski.

Komisja Europejska poinformowała, że Ukraina otrzyma od UE 365 mln euro wsparcia na wdrażanie reform dotyczących walki z korupcją, administracji publicznej, prawa wyborczego i wymiaru sprawiedliwości. Pomoc ta zostanie udzielona z unijnego budżetu w ramach specjalnego mechanizmu, przeznaczonego dla krajów, które przechodzą transformację.

Zatwierdzony we wtorek pakiet to część większego programu unijnego wsparcia dla Ukrainy o wartości 11 mld euro. Także w ramach tego programu w poniedziałek KE i władze Ukrainy podpisały memorandum o przyznaniu temu państwu dodatkowego miliarda euro unijnej pomocy na stabilizację sytuacji gospodarczej i finansowej. Decyzja, zatwierdzona 14 kwietnia przez ministrów spraw zagranicznych państw UE, oznacza zwiększenie tzw. pomocy makrofinansowej dla Ukrainy w postaci pożyczek z unijnego budżetu do 1,6 mld euro.

 

PAP

drukuj