fot. flickr.com

Rada UE: Kolejne wybory do Parlamentu Europejskiego 23-26 maja 2019 roku

Rada UE potwierdziła we wtorek, że najbliższe wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się od 23 do 26 maja przyszłego roku. Decyzję podjęto po wcześniejszych konsultacjach z Parlamentem Europejskim.

Zgodnie z postanowieniami unijnego Aktu Wyborczego z 1976 roku wybory do PE odbywają się co pięć lat w tym samym okresie roku, od czwartku rano do następującej po nim niedzieli. Dokładny dzień i godzinę ustalają poszczególne państwa członkowskie; termin głosowania starano się jednak zawsze wyznaczać na początek czerwca, ustalony w 1979 roku, kiedy to europosłów wybierano po raz pierwszy.

W tym roku przedstawiciele państw członkowskich zdecydowali jednak, że ze względów praktycznych datę głosowania należy przesunąć na 23-26 maja. Wcześniej na posiedzeniu plenarnym 18 kwietnia zgodził się na to sam europarlament.

Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku ostatnich wyborów w 2014 roku, kiedy to Rada UE przesunęła ich termin na 22–25 maja, aby uniknąć sytuacji, w której głosowanie wypadałoby w dni wolne z okazji Zielonych Świątek. Zastosowała w tym celu przepis art. 11, który mówi: „Jeżeli przeprowadzenie wyborów w tym okresie okaże się niemożliwe, Rada, stanowiąc jednomyślnie, po konsultacji z Parlamentem Europejskim, wyznaczy nie później niż miesiąc przed końcem okresu pięciu lat (…) inny okres wyborczy, nie późniejszy niż dwa miesiące przed lub jeden miesiąc po okresie wyznaczonym”.

Procedury odnoszące się do wyborów do Parlamentu Europejskiego są regulowane zarówno prawodawstwem europejskim, które definiuje przepisy wspólne dla wszystkich państw członkowskich, jak i szczegółowymi przepisami krajowymi, różnymi w poszczególnych państwach. We wspólnych przepisach ustanowiono zasadę proporcjonalnej reprezentacji i zasadę niepołączalności mandatu posła do Parlamentu Europejskiego z określonymi funkcjami. Wiele innych istotnych zagadnień, takich jak stosowany system wyborczy i liczba okręgów wyborczych, regulowanych jest przepisami krajowymi.

PAP/RIRM

drukuj