Prokuratura stawia zarzuty byłemu prezesowi spółki GetBack

Prokuratura stawia zarzuty byłemu prezesowi spółki GetBack Konradowi K. Mężczyźnie zarzuca się wywieranie presji na prezesa Polskiego Funduszu Rozwoju, co miało spowodować udzielenie spółce GetBack 250 mln zł pożyczki.

W sobotę Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało Konrada K. Prokuratorzy postawili byłemu prezesowi 3 zarzuty. Jeden z nich dotyczy próby wyłudzenia 250 mln zł z Polskiego Funduszu Rozwoju. Konrad K. jako prezes spółki w kwietniu podał informację o prowadzonych negocjacjach z PKO BP i Polskim Funduszem Rozwoju w sprawie pożyczki. Problem w tym, że ani PKO, ani Fundusz nie potwierdzili takich rozmów. Dlatego na wniosek Komisji Nadzoru Finansowego na Giełdzie zawieszono obrót akcjami GetBacku. W związku z tym prokuratura postawiła Konradowi K. także zarzut rozpowszechniania nieprawdziwych danych. Trzeci zarzut to wyprowadzenie ze spółki ponad 15 mln zł pod pozorem umów doradczo-marketingowych.

Firma windykacyjna GetBack powstała w 2012 r. jako część konsorcjum finansowego Leszka Czarneckiego. Potem spółka przeszła w ręce Konrada K. W czerwcu 2017 r. zadebiutowała na warszawskiej Giełdzie. GetBack wyemitował też obligacje korporacyjne na 2,6 mld zł. Oferowały je swoim klientom niektóre banki. W obligacje zainwestowało 9 tys. klientów indywidualnych i 178 firm. Kilka miesięcy później firma popadła w kłopoty. Strata za 2017 r. wyniosła ponad 1,3 mld zł.

Zarzuty usłyszał także Piotr B., wspólnik Konrada K. W zarządzie GetBacku zasiadała m.in. Alicja Kornasiewicz, była minister skarbu w rządzie AWS.

TV Trwam News/RIRM

drukuj