fot. PAP/EPA

Prezydent Chin: będziemy wspierać Interpol

Prezydent Chin Xi Jinping zapewnił dziś na dorocznym spotkaniu Interpolu, że jego kraj będzie dążył do zwiększenia roli tej organizacji. Według AP rosną obawy, iż Pekin wykorzystuje wpływy w tym gremium, by ścigać politycznych przeciwników za granicą.

Zeszłoroczny wybór chińskiego wiceministra bezpieczeństwa publicznego Menga Hongweia na szefa Interpolu zaalarmował obrońców praw człowieka, którzy wskazują na nadużycia, brak przejrzystości i polityczne manipulacje wewnątrz systemu ścigania przestępczości w Chinach.

Prezydent Xi oświadczył na forum Zgromadzenia Ogólnego Interpolu w Pekinie, że jego kraj będzie wspierał tę międzynarodową organizację policyjną w celu zwiększenia jej roli. Zapewnił, że Pekin stanowczo wspiera międzynarodową walkę z terroryzmem.

Xi podkreślał chiński wkład w globalne egzekwowanie prawa i kontrolę policyjną, oceniając, że coraz więcej osób uważa Chiny za jeden z najbezpieczniejszych krajów na świecie. Jeśli chodzi o współpracę między krajami w egzekwowaniu prawa, to przepisy każdego z nich powinny być szanowane, a w prawie międzynarodowym trzeba praktykować równość – dodał szef państwa w pierwszym dniu obrad Zgromadzenia Ogólnego Interpolu.

Najpewniej nawiązywał w ten sposób do niechęci, z jaką czasami spotyka się Pekin zwłaszcza ze strony zachodnich stolic, gdy zwraca się do nich o ekstradycję osób poszukiwanych za przestępstwa.

Organizacja broniąca praw człowieka Human Rights Watch (HRW) podkreśliła, że Interpol powinien rozwiązać problem niewłaściwego wykorzystywania przez władze Chin systemu publikowania przez Interpol listów gończych w celu aresztowania i ekstradycji poszukiwanych osób.

Chiny korzystają z tego systemu, aby domagać się ściągnięcia do kraju wielu byłych przedstawicieli władz i biznesmenów, oskarżanych o przestępstwa finansowe. Jest to część zakrojonej na szeroką skalę walki z korupcją, którą zapoczątkował prezydent Xi.

Pekin stosuje ten system także w stosunku do przeciwników politycznych, sprawiając, że osoby te są narażone na działanie organów ścigania za granicą.

HRW powołuje się na przypadek Dolkuna Isy, który działa w Niemczech na rzecz muzułmańskich Ujgurów, zamieszkujących region Sinkiang (Xinjiang) na zachodzie Chin. Według HRW Isa ma problemy z podróżowaniem za granicę, od kiedy ponad dekadę temu wysłano za nim list gończy Interpolu. Chiny regularnie oskarżają zagranicznych aktywistów popierających Ujgurów o wspieranie terroryzmu, ale nie przedstawiają dowodów na poparcie tych zarzutów.

HRW wspomniało też o mieszkającym w USA działaczu Wangu Zaigangu, który jest ścigany listem gończym najpewniej z powodu swojej działalności promującej demokrację w Chinach. Osobom, za którymi Pekin wysyła list gończy, grożą tortury i inne prześladowania – ostrzega HRW.

„Interpol twierdzi, że działa zgodnie z międzynarodowymi standardami praw człowieka, ale Chiny już pokazały, że są gotowe manipulować tym systemem” – napisała w oświadczeniu szefowa HRW na Chiny Sophie Richardson.

„A mając za szefa chińskiego wiceministra bezpieczeństwa publicznego wiarygodność Interpolu wisi na włosku” – dodała.

Ministerstwo bezpieczeństwa publicznego to główna instytucja policyjna w ChRL, która zajmuje się nie tylko zapobieganiem przestępstwom, ale również uciszaniem i zatrzymywaniem krytyków rządzącej Komunistycznej Partii Chin, często działając poza prawem – komentuje Associated Press.

PAP/RIRM

drukuj