fot. PAP/Andrzej Grygiel

Premier M. Morawiecki: Polityka społeczna nie musi stać w sprzeczności z polityką rozwojową

Polityka społeczna nie musi stać w sprzeczności z polityką rozwojową – przekonywał w środę w Koksowni Przyjaźń w Dąbrowie Górniczej premier Mateusz Morawiecki. Podkreślał, że realizowana w tym zakładzie modernizacja baterii koksowniczej to część rządowego Planu dla Śląska.

Podczas wizyty w koksowni szefowi rządu towarzyszył m.in. kandydat PiS na prezydenta Dąbrowy Górniczej pos. Robert Warwas, który w drugiej turze wyborów zmierzy się z obecnym wiceprezydentem miasta Marcinem Bazylakiem z komitetu SLD Lewica Razem. Premier przekonywał, że Warwas gwarantuje miastu m.in. rozwój i innowacyjność.

„Potrzebujemy jak najbliższej współpracy między lokalnymi gospodarzami, gospodarzami małych ojczyzn, a całą agendą rządową, rozbudowaną w różnych postaciach szeroko rozumianej polityki inwestycyjnej” – powiedział premier, podkreślając, że rząd znalazł środki zarówno na politykę społeczną i solidarnościową (jak programy Rodzina 500 Plus, Maluch Plus czy program senioralny) jak i na inwestycje – np. w drogi lokalne i infrastrukturę.

„Tym, co robimy w ciągu ostatnich trzech lat, pokazujemy, że polityka społeczna nie musi stać w sprzeczności z polityką rozwojową, z polityką innowacyjności, z polityką inwestycji” – podkreślił Mateusz Morawiecki, wskazując, iż rządowy program zakłada podniesienie standardu życia w Polsce do poziomu europejskiego.

„Chcemy to zrobić, goniąc różne kraje Europy Zachodniej – 5-10 lat Włochy, później 10-15 lat Francja, Niemcy – jeden z najbogatszych krajów. To jest możliwe” – ocenił szef rządu.

Według Morawieckiego, ubiegający się o prezydenturę Dąbrowy Górniczej Robert Warwas „ma szeroko rozbudowany plan” dla tego miasta, uwzględniający zarówno tworzenie miejsc pracy poprzez odpowiednią infrastrukturę i inwestycje, jak i dbałość o czyste powietrze.

„Chcemy wdrażać te rozwiązania, żeby rzeczywiście tutaj było czystsze powietrze, a w związku z tym lepsza jakość zdrowia oraz niższe koszty związane z ogrzewaniem” – mówił premier przypominając filary rządowego programu „Czyste powietrze”: wymianę pieców, odpowiednią jakość paliw oraz izolację (termomodernizację) budynków.

Mateusz Morawiecki przypomniał, że Dąbrowa Górnicza znalazła się wśród 33 polskich miast umieszczonych – jak mówił – na „niechlubnej liście Światowej Organizacji Zdrowia” z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem, spośród 50 miast w Europie.

„Niestety, tutaj Platforma (Obywatelska) i PSL – zgodnie z wyrokiem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z lutego tego roku – nie zrobiły nic albo prawie nic dla poprawy jakości powietrza” – skomentował premier, oceniając, iż „w Polsce mamy szereg miast, w których sytuacja z jakością powietrza się pogarsza” – stąd rządowy program służący poprawie czystości powietrza.

Premier Morawiecki zwrócił uwagę, że realizowane przez rząd programy – społeczne, inwestycyjne, czy te adresowane do małych i średnich firm – jak np. regulacje ujęte w Konstytucji dla Biznesu – uzupełniają się, składając się także – w ujęciu lokalnym – na „ważny, przełomowy program dla Dąbrowy Górniczej”. Premier przywołał solidarnościowe tradycje tego miasta, związane również – przed ponad stu laty – z Polską Partią Socjalistyczną.

Szef rządu zauważył, że Dąbrowa Górnicza – przed i po II wojnie światowej – była niezwykle ważnym ośrodkiem przemysłowym, gdzie „życie robotnicze przeplatało się z ogromnym trudem pracy rąk ludzkich” w Zagłębiu Dąbrowskim. Również rząd – mówił premier – proponuje miastu „solidarnościowe podejście”, dzięki realizowanym programom społecznym.

„Rządowe programy są dla Dąbrowy Górniczej szalenie ważne; to są te wartości socjaldemokratyczne (…). Dlatego zachęcam również wszystkich, którzy głosowali w pierwszej turze (w wyborach prezydenta miasta – PAP) na kandydatów bardziej socjaldemokratycznych, żeby oddali głos właśnie na kandydata, który gwarantuje rozwój, innowacyjność” – zachęcał premier, odnosząc się do kandydatury Roberta Warwasa.

W pierwszej turze wyborów Marcin Bazylak z SLD, popierany przez ustępującego prezydenta Dąbrowy Górniczej Zbigniewa Podrazę, uzyskał 17 585 głosów (34,24 proc. poparcia), a poseł PiS Robert Warwas 12 967 głosów (25,25 proc. poparcia).

Zatrudniająca ponad 1,3 tys. osób Koksownia Przyjaźń w Dąbrowie Górniczej, którą w środę odwiedził szef rządu, to największa z koksowni należących do spółki JSW Koks – firmy z grupy kapitałowej Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Cała JSW Koks zatrudnia ok. 2,4 tys. osób – oprócz Koksowni Przyjaźń ma także zakłady w Zabrzu i Radlinie oraz wygaszaną obecnie koksownię w Dębieńsku.

Właśnie w Koksowni Przyjaźń trwają przygotowania do realizacji największego obecnie przedsięwzięcia w koksowej części grupy JSW. Kosztem ponad 345 mln zł do wiosny 2021 r. dąbrowski zakład zmodernizuje jedną z baterii koksowniczych – kluczową instalację w procesie produkcji koksu. 200 mln zł na ten cel pochodzi z pożyczki Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. 17 października w Katowicach zawarto umowę na dofinansowanie tego projektu.

Modernizacja baterii nr 4 w koksowni w Dąbrowie Górniczej to jedna z najważniejszych inwestycji w koksowniczej części grupy Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Przedsięwzięcie rozpocznie się w marcu przyszłego roku i potrwa dwa lata. Jego efektem ma być obniżenie kosztów produkcji, zmniejszenie uciążliwości dla środowiska oraz poprawa jakości wytwarzanego koksu. To jeden z filarów 1,5-miliardowego programu inwestycyjnego grupy JSW. Później, w latach 2023-2025 planowana jest modernizacja kolejnej baterii w Koksowni Przyjaźń – nr 3. Obie instalacje będą należeć do najnowocześniejszych w światowym koksownictwie.

Produkcja koksu, skupiona w spółce JSW Koks, należy do strategicznych obszarów działania grupy JSW. Jesienią ub. roku jej przedstawiciele poinformowali, że do 2030 r. przeznaczy ona ok. 1,5 mld zł na inwestycje odtworzeniowe i rozwojowe w swoich koksowniach. Wśród strategicznych przedsięwzięć w tym segmencie znalazły się – oprócz odtworzenia baterii nr 4 i 3 Koksowni Przyjaźń – także kontynuacja modernizacji Koksowni Radlin oraz Koksowni Jadwiga. JSW planuje również produkcję tzw. adsorbentów węglowych w wygaszanej obecnie koksowni Dębieńsko.

Średni wiek baterii koksowniczych w spółce JSW Koks wynosi ponad 18 lat, wobec niespełna 23 lat średnio w Europie i ponad 25 lat na świecie. Pracują cztery baterie w dąbrowskiej Koksowni Przyjaźń oraz po jednej w koksowniach Jadwiga i Radlin. Koksownia Dębieńsko, gdzie pracowała najstarsza, 33-letnia bateria, została na początku września tego roku wyłączona. Grupa JSW chce utrzymać produkcję koksu na stabilnym poziomie ok. 3,5-3,6 mln ton rocznie i poprawiać jakość produktów.

Podczas środowej wizyty w koksowni premier zapoznał się – podczas zamkniętego dla mediów spotkania – m.in. z planami inwestycyjnymi JSW w zakresie rozwoju i wdrażania innowacyjnych technologii. Jeden z projektów zakłada wykorzystanie wodoru, pozyskiwanego w procesie produkcji koksu, jako paliwa do napędzania autobusów w aglomeracji śląsko-zagłębiowskiej.

„To coś bardzo ciekawego i ważnego; głęboko wierzę, że uda się to przekształcić w rzeczywistość” – skomentował Mateusz Morawiecki, oceniając, że takie rozwiązanie dałoby efekt zarówno w postaci czystszego powietrza, jak i podniesienia suwerenności paliwowej.

„To jest coś niezwykle ważnego dla podniesienia stopy życiowej wszystkich mieszkańców Dąbrowy Górniczej – to jest program rządowy, który oferujemy mieszkańcom całej Polski, ale w szczególności właśnie Dąbrowy Górniczej” – podsumował premier.

Przypomniał, że w 2005 r. Koksownię Przyjaźń odwiedził – ówczesny kandydat na prezydenta – Lech Kaczyński; tę wizytę upamiętnia obelisk na terenie zakładu. Późniejszy prezydent – jak mówił w środę Mateusz Morawiecki – podkreślał wówczas, „że bez przemysłu nie ma nowoczesnej Polski – to jest Plan na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju w pigułce” – ocenił szef rządu, podkreślając potrzebę rozwijania „nowoczesnego, ale też coraz bardziej czystego przemysłu”.

PAP/RIRM

drukuj