fot. PAP/Jacek Bednarczyk

Rok temu Beata Szydło została desygnowana na premiera

Dokładanie roku temu – 13 listopada – prezydent Andrzej Duda desygnował premier Beatę Szydło na urząd premiera RP powierzając jej misję stworzenia rządu. Dziś sprawdzamy, co do tej pory udało się zrealizować z wyborczych obietnic, a ile pozostało jeszcze do zrobienia.

– To przede wszystkim wielka odpowiedzialność – to ogromna odpowiedzialność za sprawy polskiego państwa i jego przyszłość – mówił rok temu Andrzej Duda.

– Zrobimy wszystko, aby ten dobry plan wprowadzić w życie i nie zawieść, nie zawieść Polek i Polaków – zapewniała nowo desygnowana premier Beata Szydło.

A jak ten rok ocenia opozycja? To rząd niespełnionych obietnic – mówiła Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej.

– „Złote góry” dla frankowiczów, a nie mamy żadnej konkretnej pomocy; obiecywano kwotę wolną od podatku – nie mamy (…); obniżenie wieku emerytalnego – przypomnę, że prace, które się toczą nad tym projektem nie satysfakcjonują nikogo, a z pewnością puszczą z torbami każdego z nas – komentowała poseł Nowoczesnej.

Podobna narracja jest także w Platformie Obywatelskiej.

– Jeśli nawet były jakieś pozytywy, to one mi się rozmyły w mojej świadomości, ponieważ przez rok ten rząd wykonał taką gwałtowną i rewolucyjną woltę, że prawdę powiedziawszy, nie bardzo sobie wyobrażam jak to wszystko będzie się ogarniało i zbierało po 4 latach – wypowiadała się dla TV Trwam Iwona Śledzińska-Katarasińska z PO.

Opozycja dorzuca do tego sprawę Trybunału Konstytucyjnego i zasugeruje zamach na media publiczne. Poseł Marek Jakubiak z Kukiz‘15 chwali premier Beatę Szydło, ale już nie jej gabinet.

– Rządzenie Prawa i Sprawiedliwości przez ten rok opiera się w zasadzie na wydawaniu, a nie zarabianiu pieniędzy. I to może budzić niepokój – ocenia polityk Kukiz’15.

Zdaniem wiceministra kultury Jarosława Sellina z Prawa i Sprawiedliwości to właśnie relacje z opozycją są największą bolączką tego rządu.

– Nie udało się namówić opozycji do tego, żeby była opozycją mądrą i konstruktywną. Jest, niestety, histeryczną opozycją, jest opozycją, która odmawia nam prawa do rządzenia, nawet właściwie sugeruje, że normalnie, demokratycznie wygrane przez nas wybory były jakąś uzurpacją – powiedział Jarosław Sellin, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego.

Jako sukcesy wiceminister Sellin wymienia programy: „500 +”, „Mieszkanie +”, uszczelnienie podatków, podwyższenie płacy minimalnej i emerytur, zniesienie obowiązku szkolnego dla sześciolatków, zatrzymanie procederu odbierania dzieci z powodu biedy. Projekty dotyczące obniżenia wieku emerytalnego są już w Sejmie; na obniżenie kwoty wolnej od podatku trzeba będzie jeszcze poczekać – będzie ona uchwalona w tzw. dużej reformie podatkowej.

Zdaniem ekonomisty Mariusza Kękusia, w kwestii budżetu państwa rząd Beaty Szydło radzi sobie dobrze.

– Mimo wprowadzenia do budżetu tak dużego obciążenie, jakim jest program „500 plus” – to jest kilkanaście mld w skali roku – udało się w ryzach utrzymać deficyt finansów publicznych – wykonanie budżetu będzie prawdopodobnie lepsze niż zakładano. Dzieje się to głównie dzięki zwiększonym wpływom z tytułu podatku VAT. Już na dzień dzisiejszy jest to kilka miliardów więcej niż w zeszłym roku. Mamy też, jeżeli chodzi o dobre informacje, najniższe bezrobocie od 25 lat – wskazuje ekonomista.  

Jego zdaniem są jednak także powody do niepokoju.

– Mamy niższe tempo wzrostu gospodarczego niż zakładano – to jest około 3 procent; spadek inwestycji – i to jest niepokojące zjawisko; niższe niż zakładano wykorzystanie środków unijnych – to jest pole, na którym rząd musi popracować – zaznacza Mariusz Kękuś.

Do tego dochodzą także niższe niż zakładano wpływy z podatku bankowego, negatywna ocena Komisji Europejskiej dla podatku sektorowego oraz spadek dynamiki eksportu.

Politolog dr Aleksander Kozicki zwrócił uwagę na duże zmiany w polityce społecznej państwa. Istotną rolę odegrał tutaj rządowy program „500+”, który pozwolił w pewnej mierze na wydobycie części społeczeństwa z dziedziczonej nędzy.

– Nawet jeżeli PiS przegra wybory, to pewne standardy cywilizacyjne, które zostały w tej chwili wyznaczone, pozostaną, ponieważ zmiana polityki społecznej przez jakikolwiek rząd w przyszłości będzie już trudna, jeśli nie niemożliwa – zauważył dr Aleksander Kozicki.

Duże sukcesy rząd odnotował na polu polityki zagranicznej – podkreślił politolog Marcin Adamczyk.

– Rządowi Beaty Szydło udało się reanimować dość rachityczną organizację Grupy Wyszehradzkiej, która stała się teraz silną grupą mówiącą w sprawach europejskich o sprawach dotyczących nas w Europie Środkowo-Wschodniej – przypomniał Marcin Adamczyk.

Do tego dochodzi zacieśnienie współpracy państw Międzymorza oraz współpraca z Chinami.  Są też sukcesy w polityce bezpieczeństwa.

– Powołanie obrony terytorialnej – tak krytykowanej, ale zarazem – o czym się często zapomina – dość powszechnej we wszystkich krajach NATO – dodaje Marcin Adamczyk.

Wspomnieć należy także sukces warszawskiego szczytu NATO i wzmocnienie wschodniej flanki sojuszu.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj