fot. flickr.com

Polski rząd zamierza dokonać elektronicznej rewolucji na drogach

Ministerstwo Energii zakłada, że do 2025 roku w Polsce będzie jeździć milion samochodów na prąd. Mają to być pojazdy polskiej produkcji.

Resort ogłosił konkurs na opracowanie takiego samochodu i zapowiada, że państwo zaangażuje się w realizację potencjalnego przedsięwzięcia.

Poseł Bogdan Rzońca, przewodniczący sejmowej Komisji Infrastruktury, podkreśla, że celem programu jest poprawa jakości środowiska, ale także zwiększenie tempa rozwoju gospodarki.

– To jedna z szans rozwoju polskiego przemysłu i w tym kierunku bezapelacyjnie powinniśmy pójść. Oczywiście nie twierdzę, że będzie to największa z rewolucji przemysłowej, jaka dokona się w Polsce, bo tak nie będzie, ale trzeba działać wielokierunkowo i polski rząd właśnie tak robi. Pokazuje pewne szanse rozwojowe. To dotyczy właśnie m.in. przemysłu elektrycznego i motoryzacyjnego. Jest to właściwy kierunek, dzięki któremu po pierwsze, odejdziemy od tradycyjnych samochodów, które – mimo wszystko – niszczą środowisko. Z drugiej strony, będą nowe miejsca pracy i na pewno będziemy tym krajem, który będzie mógł powiedzieć, że dywersyfikuje rozwój motoryzacyjny – mówi Bogdan Rzońca.

Oprócz miliona elektrycznych samochodów, polski rząd planuje realizację programu „Bezemisyjnego transportu publicznego”.

Chodzi o tysiąc autobusów elektrycznych, które mają jeździć po polskich miastach za pięć lat. Taką wizję przedstawia Polski Fundusz Rozwoju, który w lutym podpisał list intencyjny (z 41 samorządami) o współpracy w rozwijaniu elektromobilności.

Polska obecnie należy do liderów w produkcji autobusów elektrycznych, a elektrobus produkowany przez Solaris został laureatem prestiżowego konkursu „Bus of the Year 2017″.

RIRM

drukuj