O polskie drogi do Komisji Europejskiej

W imieniu posłów PiS europoseł Tomasz Poręba skierował do Komisji Europejskiej poselską interpelację w sprawie zamrożenia środków finansowych na polskie drogi.

Chodzi o pieniądze, które powinien dostać nasz kraj w ramach programów Infrastruktura i Środowisko oraz Rozwój Polski Wschodniej.

Wielu polityków krytykuje polski rząd m.in. dlatego, że dopiero teraz wysyła swoich ministrów do Brukseli i że w porę nie zareagował na tę tak ważną dla Polski sprawę.

 – Chcemy zapytać komisarza Hahna o powód takiej decyzji ze strony Komisji Europejskiej, w oparciu o jakie kryteria została podjęta i dlaczego akurat przed szczytem. Chcemy również dowiedzieć się jakie warunki Polska musi spełnić, aby te środki odblokować. Trzeba się dowiedzieć gdzie leży problem. Sprawdzić czy rzeczywiście polski nadzór nad kontraktami, przetargami, działalność polskich agend rządowych są na tyle niepokojące, że uzasadniają decyzję Komisji Europejskiej – mówił dziś w Brukseli europoseł Tomasz Poręba.

Odpowiedzi na złożone przez europosłów Prawa i Sprawiedliwości priorytetowe pytanie pisemne Komisja Europejska udzieli za jakieś trzy tygodnie. Prof. Mirosław Piotrowski sygnalizuje, że tego rodzaju postępowanie Komisji Europejskiej wobec Polski nie jest przypadkowe.

– Jest to niezwykle groźna sytuacja. Mogą zostać wstrzymane inwestycje w wielu miejscach w kraju. Szczególnie zagrożona jest trasa S17 na Lubelszczyźnie oraz obwodnica Hrubieszowa. Należy zauważyć, że Komisja Europejska prawdopodobnie nieprzypadkowo właśnie w tym czasie dzieli się z nami  i z opinią publiczną tego typu informacjami, gdyż wpisuje się to w ogólną strategię ustalania nowego unijnego budżetu na lata 2014-2020. Podnoszenie, ujawnianie tego typu nieprawidłowości, które nie powinny mieć miejsca, ma na celu rozpoczęcie gry wokół budżetu, który np. Niemcy i Wielka Brytania chcą obciąć. – powiedział prof. Mirosław Piotrowski.   

Posłowie Solidarnej Polski domagają się również przeprowadzenia na forum Europarlamentu szerokiej debaty w sprawie zatrzymanych środków przez Komisję Europejską na polskie drogi. Czas pokaże jak do tej sprawy odniesie się tzw. europejski rząd.

Dawid Nahajowski, Bruksela/ RIRM

drukuj