fot. PAP/Lech Muszyński

W.Brytania. Wiceadmirał Zarychta: Wdzięczność mieszkańcom Cowes za pamięć

Wiceadmirał Marynarki Wojennej Stanisław Zarychta podziękował w sobotę mieszkańcom Cowes na wyspie Wight u południowych wybrzeży Anglii za pielęgnowanie tradycji polskiej MW i pamięci o ORP Błyskawica, który w 1942 r. obronił miasto przed niemieckim nalotem.

„Usłyszeliśmy dużo ciepłych słów” – podkreślił Zarychta, który spotkał się z dziennikarzami na pokładzie transportowo-minowego ORP Gniezno, który przypłynął z Polski i zacumował w Cowes, aby wziąć udział w obchodach 75. rocznicy niemieckich nalotów.

Przez cały dzień polscy marynarze witali na pokładzie turystów, którzy na małych łodziach i motorówkach przybywali, żeby zwiedzić polski okręt.

„To, co jest dla nas istotne, to tradycja, żeby pielęgnować (stosunki z) Cowes – nie tylko w ramach przyjaźni z NATO, ale z lokalną społecznością, która jest zaangażowana w podtrzymywanie (pamięci). To jest ich idea, (…) żebyśmy tu byli” – mówił wiceadmirał Zarychta.

„Ja tutaj jestem pierwszy raz i to, co mnie uderza, to zaangażowanie wszystkich: lokalnej społeczności, polskiej emigracji, (stowarzyszenia) Przyjaciół ORP Błyskawica. Ci ludzie tym żyją” – dodał.

W nocy z 4 na 5 maja 1942 roku załoga Błyskawicy, pod dowództwem komandora Wojciecha Franckiego, odparła atak Luftwaffe na Cowes, a następnie pomogła mieszkańcom miasta w gaszeniu pożarów i akcji ratunkowej. W nalotach zginęło około 70 osób.

Polski okręt przebywał w Cowes w trakcie ataku ze względu na prace remontowe na pokładzie prowadzone w lokalnej stoczni, gdzie zbudowano Błyskawicę w latach 1935-36.

Zgodnie z zasadami Błyskawica musiała się rozbroić na czas remontu, ale komandor Francki zauważył samoloty zwiadowcze niemieckiego lotnictwa i podjął decyzję – niezgodnie z prawem i wbrew procedurom – o ponownym uzbrojeniu okrętu i ogłoszeniu alarmu bojowego, a następnie odpowiedzi na atak wroga.

Pytany o to, jak trudno jest dowódcy podjąć taką decyzję, wiceadmirał Zarychta podkreślił, że „oni zrobili swoje i chronili ludność cywilną, co podejrzewam, że obecnie też spotkałoby się z dużym zrozumieniem”.

„My z perspektywy 75 lat możemy podsumować drugą wojnę światową, (działania w) Cowes, zachowania bohaterów i marynarzy, ale w tamtym czasie nie było to takie proste” – powiedział.

Obchody 75. rocznicy potrwają do niedzieli i zostaną zakończone uroczystą paradą z udziałem orkiestry wojskowej w centrum Cowes, które jest udekorowane polskimi flagami.

PAP/RIRM

drukuj