fot. PAP/EPA

Polityczna burza po ujawnieniu taśm

Opozycja domaga się dymisji premiera Donalda Tuska po opublikowaniu taśm kompromitujących rząd PO-PSL. Premier stwierdził jedynie, że to przykra sprawa. Zamierza zabrać głos w tej sprawie w poniedziałek po południu na specjalnie zwołanej konferencji prasowej.

Według ekspertów sprawa może wstrząsnąć polską sceną polityczną.Tygodnik „Wprost” poinformował, że jest w posiadaniu nagrań – między innymi rozmowy szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza z prezesem NBP Markiem Belką o tym, by NBP pomógł w finansowaniu deficytu budżetowego i tym samym pomógł PO w trudnych wyborczych latach. Belka miał w zamian żądać dymisji ówczesnego ministra finansów Jacka Rostowskiego.

Biuro prasowe NBP wydało oświadczenie ws. taśm. Czytamy w nim, że z prawie dwugodzinnej rozmowy zostały opublikowane wyrwane z kontekstu kilkuminutowe fragmenty, które rozmowy o stabilności systemu finansowego – poprzez manipulację – próbują przedstawić jako przekroczenie uprawnień prezesa NBP, co nigdy nie miało miejsca.

Poseł Adam Hofman, rzecznik prasowy PiS-u, podkreśla że premier Donald Tusk nie jest już w stanie uciec od tej sprawy poprzez dymisję kilku ministrów.

– To grupa rządowa z nim na czele wysłała Sienkiewicza do prezesa NBP żeby załatwiał deale, które miały pomóc wygrać wybory jednej partii politycznej, czyli PO. Nikt chyba nie wierzy w to, że Sienkiewicz miał moc dymisjonować Rostowskiego, czy napisać ustawę. To wszystko musiał robić Donald Tusk. W związku z tym w poniedziałek czeka premiera ciężkie zadanie – nie pozostaje mu nic innego jak się do tego przyznać – powiedział poseł Adam Hofman.

Druga rozmowa miała mieć miejsce na początku lutego 2014 r. i brać w niej mieli udział b. minister transportu Sławomir Nowak i były wiceminister finansów Andrzej Parafianowicz. Nowak mówił o kontroli finansów jego żony.

Panowie uzgadniali zamiecenie pod dywan problemów byłego ministra transportu.

Prof. Mieczysław Ryba, nauczyciel akademicki ,odnosząc się do taśm podkreśla, że wojna na szczytach władzy trwa od dłuższego czasu. Tłumaczy, że nikt w tym obozie władzy nie strąciłby z fotela ministra osoby, która posiada zegarek za kilkanaście tysięcy złotych.

– Toczy się jakaś gra, wojna na górze. Prawdopodobnie efektem tej wojny był wynik głosowania w Sejmie w sprawie Kamińskiego, bo przegrane przez PO głosowanie było związane z nieobecnością wielu posłów, część z nich głosowała za Kamińskim, sam premier był nieobecny i wielu innych polityków PSL-u itd. To wszystko dało immunitet Kamińskiemu, a w tle dało kompromitacje Kwaśniewskiemu. Rusza się kolejną z ważnych postaci na szczytach władzy. Jeśli informacje, które ujawniają taśmy są prawdziwe, to mogą wstrząsnąć sceną polityczną i rządową porównywalnie do afery Rywina – powiedział prof. Mieczysław Ryba

Były minister sprawiedliwości i były prokurator generalny Zbigniew Ziobro zapowiedział złożenie wniosku do prokuratury ws. afery podsłuchowej. Wcześniej mówił powołaniu sejmowej komisji śledczej.

 

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj