fot. twitter.com

Politycy partii rządzącej mają nadzieję, że prof. M. Gersdorf powstrzyma się od czynności urzędowych

Politycy partii rządzącej mają nadzieję, że prof. Małgorzata Gersdorf powstrzyma się od podejmowania czynności urzędowych, które i tak byłyby nieważne.

Prof. Małgorzata Gersdorf ma zakończyć urlop w najbliższy czwartek. Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, sędzia przeszła w stan spoczynku; przestała także pełnić funkcję I Prezesa Sądu Najwyższego.

Sędzia Małgorzata Gersdorf powołuje się wprost na konstytucję, która mówi, że I Prezes Sądu Najwyższego pełni swoją funkcję sześć lat. Ten termin upływa w 2020 r.

Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł na antenie TV Trwam zwrócił uwagę, że jest to błędne myślenie. Art. 180 ustęp 4 ustawy zasadniczej odsyłała do obowiązującej ustawy o SN – zauważa podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości. Polityk był pytany także o możliwe podjęcie czynności przez prof. Małgorzatę Gersdorf.

– Nie sądzę, żeby taka sytuacja miała miejsce z tej przyczyny, iż p. prezes jest prawnikiem i to bardzo dobrym prawnikiem. Ma świadomość tego, że te wszystkie czynności będą po prostu nieważne. Zatem nie chcąc doprowadzać do chaosu, najprawdopodobniej powstrzyma się od podejmowania czynności urzędowych, które skutkowałyby sankcją nieważności – powiedział Marcin Warchoł.

Obecnie pracami SN kieruje Józef Iwulski. Sędzia zapowiedział wypłacenie Małgorzacie Gersdorf pensji.

Jednocześnie trwa konkurs na stanowiska w SN. Kandydatury ocenia Krajowa Rada Sądownictwa. Spośród sędziów wybrany zostanie prezes SN.

RIRM

drukuj