fot. PAP

Policja wycofuje się z programu e-posterunek

Decyzję o rezygnacji z programu e-posterunek podpisał szef Komendy Głównej Policji nadinsp. Marek Działoszyński.  Projekt warty ponad 19 mln zł, miał wdrożyć program e-posterunek; aplikacja miała m.in. usprawnić pracę policjantów dochodzeniowo-śledczych.

W czerwcu 2013 r. wdrażanie systemu negatywnie oceniła NIK. Kontrolerzy przypominali, że budowana od 2007 r. aplikacja, na którą wydano 19,3 mln zł, miała być uruchomiona do końca czerwca 2011 r., we wszystkich jednostkach organizacyjnych policji. Izba negatywnie oceniła też zabezpieczenie danych osobowych przetwarzanych w e-posterunku.

To marnotrawienie pieniędzy publicznych. Odpowiedzialni muszą ponieść odpowiedzialność – mówi poseł Jarosław Zieliński, były wiceminister MSWiA. Poseł zwrócił się do szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji z interpelacją poselską w tej sprawie.

– Niestety mimo że projekt był wadliwy – to było wiadomo od samego początku, a przynajmniej od pewnego momentu jego przygotowywania – nie zatrzymano tego projektu, nie wycofano się z niego. Zostały wydatkowane duże kwoty, bo prawie 20 mln zł. Kiedy projekt już zakończono okazał się dla policji nieprzydatny. (…) To świadczy o braku właściwego nadzoru, o lekceważeniu tej sprawy ze strony Komendanta Głównego Policji, a także o braku nadzoru ze strony resortu spraw wewnętrznych i ministra spraw wewnętrznych. Przecież trzeba było taki projekt – kiedy policja miała wątpliwości – zatrzymać – tłumaczy poseł Jarosław Zieliński.

W styczniu ub. r. warszawska prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia ws. nieprawidłowości przy przetargu na „e-posterunek”. Oskarżono trzy osoby, w tym b. szefa Biura Łączności i Informatyki KGP. Śledczy zarzucają im m.in. udział w „zmowie przetargowej”, przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. Oskarżonym grozi do 10 lat więzienia.

 

RIRM

drukuj