fot. PAP

Piechociński spotka się z Bieńkowską ws. niemieckiej płacy minimalnej

Wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński ma dziś spotkać się, z komisarz ds. jednolitego rynku europejskiego Elżbietą Bieńkowską w sprawie minimalnej płacy w Niemczech.

Od 1 stycznia w Niemczech obowiązuje ustawa o płacy minimalnej w myśl której stawka za godzinę, zarówno dla Niemców, jak i innych obywateli pracujących w tym kraju, wynosi co najmniej 8,50 euro za godzinę.

Według władz w Berlinie stawka minimalna obowiązuje również kierowców z firm transportowych spoza Niemiec.

To walka z konkurencją – ocenia przepisy poseł Maks Kraczkowski, wiceszef sejmowej Komisji Gospodarki.

– Działanie Niemców to nic innego jak wprowadzenie bariery dla polskich przewoźników, którzy byli zdecydowanie bardziej konkurencyjni na rynkach Europy Zachodniej. Dla niemieckich przewoźników i firm transportowych stanowili poważną konkurencję. Rozmowy premier Kopacz i kanclerz Angeli Merkel w tej mierze, nie przyniosły oczekiwanego przez polskich pracowników rezultatu. Dziś dobrą minę do złej gry stara się robić szef PSL-u, minister gospodarki Janusz Piechociński. Zobaczymy jakie będą rezultaty jego działań. Póki co, polska branża transportowa cierpi na niemieckich przepisach – powiedział poseł Maks Kraczkowski.

Komisja Europejska już zwróciła się do Niemiec o wyjaśnienia w sprawie budzących kontrowersje przepisów.

To reakcja Brukseli na skargi z Polski, Węgier, krajów bałtyckich, Rumunii, a także Holandii i Wielkiej Brytanii, które poprosiły Komisję o przyjrzenie się niemieckim przepisom.

RIRM

drukuj