fot. PAP/EPA

PE debatuje nt. gazociągu Nord Stream 2

W Parlamencie Europejskim w Strasburgu trwa kolejna debata na temat gazociągu Nord Stream 2. Przed wakacjami europosłowie z największych frakcji zaapelowali do państw Unii Europejskiej o zaostrzenie mandatu dla Komisji Europejskiej do rozmów z Rosjanami na temat reżimu prawnego dla tego gazociągu. Polska, kraje bałtyckie i Ukraina sprzeciwiają się projektowi.

Europoseł prof. Zdzisław Krasnodębski apelował do KE o zdecydowaną reakcję wobec projektu Nord Stream 2. Podkreślił, że nie ma on uzasadnienia ekonomicznego i jest niezgodny z prawem europejskim i podstawowymi wartościami, na które powołuje się KE, oraz będzie miał katastrofalny wpływ na dywersyfikację w Europie Środkowo-Wschodniej.

Realizacja tego projektu ciągle nie została zaniechana. Być może dlatego, że ma ogromne poparcie polityczne, nie tylko w Rosji – wskazał prof. Zdzisław Krasnodębski.

– Symbolem tego rzeczywiście jest Gerhard Schröder, niedawno mianowany także dyrektorem w rosyjskim Rosnieft, nadal wywierającym wpływ na Niemcy oraz na Europę. Dodam, że niestety również pani kanclerz Angela Merkel popierała ten projekt. Komisja powinna wykazywać więc więcej śmiałości i zdecydowania, także wobec tych antyeuropejskich projektów, w których biorą udział przedsiębiorstwa najsilniejszych krajów członkowskich i popieranych przez ich elity polityczne i gospodarcze – powiedział prof. Zdzisław Krasnodębski.

Nord Stream 2 to projekt dwunitkowej magistrali gazowej z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie o mocy przesyłowej 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie.

Gazociąg ma być gotowy do końca 2019 roku; w tym samym roku Rosja zamierza zaprzestać przesyłania gazu rurociągami biegnącymi przez terytorium Ukrainy.

RIRM

drukuj