fot. PAP/Tomasz Gzell

Patryk Jaki krytykuje pomysł Rafała Trzaskowskiego dotyczący metra

Sztab wyborczy kandydata Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy krytykuje pomysł Rafała Trzaskowskiego, kandydata Koalicji Obywatelskiej. Chodzi o jego zapowiedź doprowadzenia linii metra do dzielnicy Białołęka.

Komunikacja miejska, a w szczególności metro, to jeden z najważniejszych tematów kampanii wyborczej w Warszawie. Stolica to ok. 2-milionowe miasto, które nieustannie się rozrasta. Wciąż jednak wiele gęsto zaludnionych dzielnic jest słabo skomunikowanych.

Rafał Trzaskowski, który o fotel prezydenta Warszawy ubiega się z ramienia koalicji PO i Nowoczesnej, obiecuje budowę metra na Białołękę, jedną z północnych dzielnic. Linia miałaby przebiegać od stacji Młociny, pod Wisłą. Koszt inwestycji szacowany jest na ok. 1,5 mld zł. Tymczasem sztab Patryka Jakiego wskazuje: to pomysł niewykonalny. O tym dlaczego, mówi radny dzielnicy Białołęka Wiktor Klimiuk (PiS).

– Ja prześledziłem tę nitkę linii metra, którą (Rafał Trzaskowski – red.) planuje poprowadzić na Białołękę. Zgodnie z mapką, którą załączył, chce tę linię poprowadzić pod cmentarzem północnym, następna stacja ma być w lesie, następnie ma być poprowadzona pod rezerwatem „Natura 2000”, ostatnia stacja ma być po drugiej strony ulicy, gdzie są bloki mieszkalne. Oznaczałoby to eksmisję mieszkańców. Może pan Rafał Trzaskowski zapyta panią Hannę Gronkiewicz-Waltz, która ma doświadczenie w eksmisji – komentuje Wiktor Klimiuk.

Działacze PiS mówią o niekonsekwencji. Wcześniej obecna prezydent Warszawy w odpowiedzi na pismo radnego tej partii apelującego o budowę metra właśnie na Białołęce oceniła, że taka inwestycja jest nieracjonalna.      

Radny Dariusz Lasota przypomina niespełnione obietnice Hanny Gronkiewicz-Waltz.

– Pani Hanna Gronkiewicz-Waltz, czytaj: także Rafał Trzaskowski – szef jej kampanii z 2006 roku – podczas kampanii mówiła: „Bankowo załatwię metro dla tych wszystkich lokalizacji, które wskazałam w swojej kampanii”. Tego metra tutaj nie chce i twierdzi, że jest ono nieracjonalne. Chcemy zapytać pana Rafała Trzaskowskiego o tę koncepcję i chcemy powiedzieć jako sztab: „Nie mówcie, że się nie da”. Patryk Jaki razem ze swoim sztabem i wyborcami chce powiedzieć, że Białołęka potrzebuje dobrej komunikacji – zaznacza Dariusz Lasota.

Pierwsza tura wyborów samorządowych już 21 października.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj