fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

P. Jaki o audycie władz Warszawy: nie wnosi nic nowego

Przedstawiony przez władze Warszawy audyt ws. reprywatyzacji, merytorycznie nie wnosi nic nowego. Dobrze, że przyznano się do błędów – ocenił przewodniczący komisji weryfikacyjnej Patryk Jaki.

Do chwili obecnej Urząd miasta stołecznego Warszawy złożył łącznie 53 zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. Sześć spraw – jak poinformowano – zostało umorzonych, w pięciu prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa.

Hanna Gronkiewicz-Waltz nadal uznaje komisję weryfikacyjną za niekonstytucyjną. Ratusz złożył też do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego pięć skarg na uzasadnienie decyzji komisji. Chodzi o uchylenia reprywatyzacji i odmowy uwzględnienia wniosku dekretowego.

Przewodniczący Patryk Jaki odniósł się do tego, mówiąc: „robimy wszystko, żeby oddać majątek miastu, a miasto robi wszystko, żeby go nie dostać. To jest coś niebywałego”.

– Jedno pani prezydent mówi, a drugie robi. Z jednej strony twierdzi, że ten audyt jest po to, aby chronić majątek Skarbu Państwa, a z drugiej strony skarży decyzje komisji weryfikacyjnej, które są korzystne dla miasta. To jest (…) gigantyczny skandal. To, że pani prezydent twierdzi, że skarży tylko uzasadnienie, to pani prezydent – jako profesor prawa – bardzo dobrze wie, co robi. I robi wszystko, co w jej mocy, aby ten majątek, który został zwrócony Skarbowi Państwa, został w rękach handlarzy roszczeń. Po prostu nieprawdopodobny skandal.  Wszystko to wygląda tak (…), że my robimy (…) niemalże wszystko, co w naszej mocy, żeby oddać majątek pani prezydent, a ona robi wszystko, żeby go nie dostać, żeby on został w rękach handlarzy roszczeń – zauważył Patryk Jaki.

W skargach do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego ma chodzić o warte setki milionów złotych nieruchomości przy Chmielnej 70, Siennej 29, Twardej 8 i 10.

RIRM

drukuj