PAP/Jakub Kamiński

Ofensywa środowisk LGBT, czyli kolejne ataki na chrześcijan podczas tzw. marszu równości w Warszawie

W Warszawie odbył się marsz środowisk homoseksualnych. Niestety, po raz kolejny doszło podczas tego typu imprezy do bluźnierczych incydentów, godzących w chrześcijaństwo. Patronat nad tzw. paradą równości objął prezydent stolicy Rafał Trzaskowski. Podobny marsz ma się odbyć już za dwa tygodnie także w Rzeszowie. Prezydent tego miasta Tadeusz Ferenc zakazał organizacji wydarzenia, jednak sąd decyzję uchylił.

Już za dwa tygodnie w Rzeszowie odbędzie się parada gejów i lesbijek. Pierwotnie marszu miało nie być, bo prezydent miasta Tadeusz Ferenc nie wyraził na to zgody.

– Będąc prezydentem podejmuję taką decyzję z całą odpowiedzialnością – podkreślał Tadeusz Ferenc.

Decyzję uchylił jednak sąd, mimo że podczas parad równości często dochodzi do skandalicznych zachowań. Wobec rzeszowskiego marszu zgłoszono już 29 kontrmanifestacji. To głównie kwestie bezpieczeństwa przemawiały za zakazem parady.

– Prezydent ma prawo nie wyrazić zgody na tego rodzaju wydarzenie, jeśli zagraża ono bezpieczeństwu i porządkowi publicznemu – wskazała poseł PiS Halina Szydełko.

Choć jak podkreśla, ważne jest nie tylko bezpieczeństwo, ale także porządek moralno-etyczny.

– Każdemu należy się szacunek i każdy ma swoją godność, i może robić ze swoim życiem co chce, ale tolerancja to nie afirmacja. My nie możemy promować złych zachowań – mówiła poseł PiS.

Takie miały miejsce podczas sobotniej parady gejów i lesbijek w Warszawie. Niestety, doszło do wulgarnej prowokacji. Na nagraniu umieszczonym w sieci widać, jak jeden z działaczy LGBT przebrany za kapłana odgrywa odprawianie Mszy św.

Do bluźnierczego zachowania odnieśli się już politycy Zjednoczonej Prawicy.

– Obrażanie ludzi wierzących to pewnie w ramach promocji przekazu marszu, tj. „tolerancji”. To samo co w Gdańsku. Czyli nadzieje opozycji w postaci prezydentów miast to wulgarne marsze i prowokowanie ludzi, których jedyną „wadą” jest to, że chodzą do Kościoła – napisał na Twitterze europoseł Patryk Jaki.

To jednak nie jedyne tego typu akcje. Podczas pochodu geje nieśli m.in. transparent z napisem „Jezus szedłby z nami”.

A to wszystko pod patronatem prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego z Platformy Obywatelskiej.

– Nie każdy musi chodzić na paradę równości, ale każdy powinien szanować prawa mniejszości – mówił Rafał Trzaskowski.

Jeszcze przed rozpoczęciem parady apelował o wzajemny szacunek. Po południu okazało się, jak środowiska LGBT tak naprawdę szanują innych, zwłaszcza katolików.

Coraz częściej parady równości w Polsce przypominają te z zachodu Europy – zauważa wiceprezes Ruchu Narodowego Krzysztof Bosak.

– Parada równości swoim stylem szybko goni analogiczne zachodnie imprezy. Z każdym rokiem coraz więcej obsceny, (pół)nagości, prowokacji antyreligijnych, konfrontacyjnych haseł. Inaczej być zresztą nie może. Naiwny kto sądził, że w „konserwatywnej” Polsce będzie „konserwatywne” LGBT – napisał na Twitterze Krzysztof Bosak.

Bo wcale nie chodzi tutaj o tolerancje, ale o specjalne przywileje.

– Dalej nie mamy związków, ani partnerskich, ani małżeńskich – akcentowała jedna z uczestniczek marszu.

Rafał Trzaskowski jest pierwszym prezydentem Warszawy, który objął swoim patronatem marsz gejów, lesbijek, biseksualistów i transseksualistów.

– Bardzo się cieszę, że jestem tutaj z państwem, jestem tutaj z wami – mówił Rafał Trzaskowski.

TV Trwam News/RIRM

drukuj