fot. PAP/Jacek Turczyk

Odtajniono ponad 6 tys. dokumentów  tzw. zbioru zastrzeżonego

Akta agentury, funkcjonariuszy SB, w tym tzw. nielegałów odtajnia Instytut Pamięci Narodowej. Łącznie IPN zdjął klauzule tajności z ponad 6 tys. dokumentów tzw. zbioru zastrzeżonego.

Ponad 27 lat po przekształceniu PRL-u w III RP nadal wiele dokumentów komunistycznych tajnych służb pozostaje pod kluczem. To materiały tzw. zbioru zastrzeżonego IPN. Trafiły tam akta, które w momencie tworzenia Instytutu uznano za niebezpieczne nie tylko dla interesów państwa, ale i dla różnych środowisk – powiedział dr Leszek Pietrzak.

– To była pewna forma kontroli środowiska służb specjalnych nad Instytutem, aby badania i ustalenia IPN-u nie poszły zbyt daleko – wskazał.

Przez wiele lat do licznych dokumentów nie mieli dostępu ani naukowcy, ani dziennikarze. Dopiero w czerwcu dzięki przyjętej ustawie odtajniono cały zbiór zastrzeżony. Jednak, aby opinia publiczna mogła mieć dostęp do akt dawnych służb, muszą one przejść weryfikację, czy nie zawierają informacji, które mogą zagrozić interesom i bezpieczeństwu naszego państwa – wyjaśnił dr Jarosław Szarek.

– Ujawnianie polega na tym, że materiały ze zbioru zastrzeżonego są wspólnie przeglądane przez pracowników służb specjalnych RP i archiwistów – powiedział prezes IPN.

Większość z ujawnionych wczoraj prawie 6500 akt to teczki SB oraz wywiadu wojskowego – wskazał dr Witold Bagiński.

– Tym, co moim zdaniem jest najciekawsze i ma największą wagę z tych dokumentów dotyczących wywiadu, są materiały dotyczące nielegałów – powiedział.

Chodzi o najbardziej zakonspirowanych tajniaków, których z nowo stworzonym życiorysem wysyłano głównie za granicę.  O ich istnieniu i działaniu wiedziało zaledwie kilka osób w całym MSW. Ujawnienie materiałów z IPN-u to warunek budowy wolnego, suwerennego i demokratycznego państwa – podkreśla Andrzej Gwiazda.

– Nie można mówić o demokracji, jeżeli oddajemy głos na człowieka, o którym de facto nic nie wiemy. Nie wiemy najważniejszej rzeczy – podkreślił.

Do końca marca przedstawiciele służb mają przejrzeć wszystkie materiały pozostające jeszcze w zbiorze zastrzeżonym. Od kwietnia będą one udostępnione. IPN zapowiada także, że od lutego w internecie będzie spis wszystkich teczek, jakie są w archiwum Instytutu.

TV Trwam News/RIRM

drukuj