fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Poznań: byli opozycjoniści uhonorowani Krzyżami Wolności i Solidarności

Zastępca prezesa IPN Jan Baster wręczył we wtorek w Poznaniu w imieniu prezydenta RP Krzyże Wolności i Solidarności działaczom opozycji z lat 80. Odznaczonych zostało niemal 40 osób, w tym trzy osoby pośmiertnie.

Krzyże Wolności i Solidarności to państwowe odznaczenie cywilne, nadawane działaczom opozycji wobec dyktatury komunistycznej w PRL. Odznaczenie zostało ustanowione w 2010 roku.

Wśród odznaczonych osób znalazł się m.in. student Politechniki Poznańskiej protestujący przeciwko represjom z powodów politycznych Andrzej Jęcz, działacze opozycyjni z Piły, a także członkowie i współpracownicy Solidarności Walczącej, w tym Łukasz Bednarz, Beata Budzyńska, Joanna Frankiewicz, Roman Nisiewicz, Grażyna Potocka, Adam Szatkowski, Marek Waliszewski, a także pośmiertnie – Robert Budzyński i Maciej Frankiewicz. Wśród osób odznaczonych pośmiertnie był też Marian Sobalak, który poległ w Powstaniu Poznańskim w Czerwcu 1956 r.

Krzyż Wolności i Solidarności odebrał także Franciszek Langner z Piły. Jak powiedział PAP, to odznaczenie napawa go ogromną dumą.

„To także pewnego rodzaju podziękowanie za podjęte wcześniej ryzyko, które przyniosło nam wszystkim wolność” – podkreślił.

W sierpniu 1980 roku Franciszek Langner był przewodniczym trzydniowego strajku okupacyjnego, jedynego wówczas w byłym woj. pilskim, później został m.in. pierwszym przewodniczącym Solidarności w b. woj. pilskim.

„Byłem rok internowany i rok osadzony w areszcie, w więzieniu w Poznaniu i Szamotułach. Zwolniono mnie z pracy, ale działałem do końca jako szef podziemia. Wydaje mi się, że ludzie, nawet jeśli o tym nie myślą, to w sytuacjach koniecznych, potrafią wykazać się odwagą” – powiedział.

Zastępca Prezesa IPN Jan Baster podkreślił w trakcie uroczyści, że „w okresie komunistycznego zniewolenia nie brakowało ludzi odważnie stojących przeciwko złu; na ołtarzu wolnej i niepodległej Rzeczpospolitej złożyli oni ogromną ofiarę polskiej krwi. Spotykali się oni z ogromem prześladowań i wyrzeczeń. Czerwoni dyktatorzy nie zdołali jednak zdusić pragnienia wolności w Polakach” – mówił.

„Zapoczątkowane przez polskiego papieża, którego kolejną rocznicę wyboru obchodziliśmy wczoraj i narodziny Solidarności, przemiany w Polsce przyczyniły się do przebudzenia w innych krajach i upadku +Imperium Zła+. W latach niewoli nie zabrakło ludzi, którzy swoją godną i niezłomną postawą jednoznacznie przeciwstawiali się ciemiężycielom. Byli też tacy, którzy starali się dokumentować i upamiętniać trwające przez dziesięciolecia zmagania Polaków z totalitaryzmem i komunistycznym zniewoleniem. Mimo, że chcemy uczcić ich wszystkich, to dziś możemy odznaczyć zaledwie niektórych spośród nich” – zaznaczył Jan Baster.

W imieniu odznaczonych głos zabrał Szymon Łukasiewicz, który dziękując za Krzyż Wolności i Solidarności podkreślił, że „w latach 80. nikt z nas o takim odznaczeniu i wyróżnieniu nawet nie marzył”.

„Byliśmy zwyczajnymi ludźmi, którzy zdali egzamin w godzinie próby. Dla nas największą nagrodą była możliwość wydrukowania większej ilości ulotek, dotarcie do nowych środowisk, sprawny kolportaż – to dawało nam radość, to dawało nam motywację do dalszych działań” – mówił.

„Dzisiejsza uroczystość jest dla nas ważna także z tego względu, że odznaczeni zostali pośmiertnie dwaj nasi przyjaciele: Maciej Frankiewicz i Robert Budzyński. Maciej to była chodząca legenda, twórca, przewodniczący Solidarności Walczącej w Poznaniu, serce, ręce, głowa i dusza zarówno tej Solidarności Walczącej, jak i opozycji demokratycznej w naszym kraju. Robert – był zaprzysiężonym działaczem Solidarności Walczącej i mimo słabego zdrowia pracował na pełen etat, studiował, a w jego mieszkaniu zorganizowana była tajna drukarnia” – zaznaczył Szymon Łukasiewicz.

Krzyż Wolności i Solidarności został ustanowiony przez Sejm w 2010 r. dla uhonorowania osób, które w latach 1956-89 „mimo zagrożenia bezpośrednimi represjami, zasłużyły się czynnie dla odzyskania przez Polskę pełnej niepodległości i suwerenności oraz dla obrony praw człowieka i obywatela w PRL”.

Z wnioskiem o odznaczenie występuje do prezydenta prezes IPN z inicjatywy własnej lub organizacji społecznych i zawodowych. Odznaczenie nawiązuje do Krzyża Niepodległości, czyli odznaczenia, które II Rzeczpospolita ustanowiła, by uhonorować tych, którzy walczyli o niepodległość w 1918 roku.

PAP/RIRM

drukuj