fot. flickr.com

Nowy system handlu emisją CO2 niekorzystny dla Polski

Polska chce, by w ramach wdrażanej reformy unijnego systemu pozwoleń na emisję CO2, powstał fundusz, z którego czerpałyby najbardziej energochłonne gałęzie przemysłu.

Chodzi o te firmy, które mogą rozważać przenoszenie się poza UE w związku z jej restrykcyjną polityką klimatyczną.

Wczoraj rozmowy w tej sprawie w Parlamencie Europejskim prowadził pełnomocnik rządu do spraw polityki klimatycznej, wiceminister środowiska Marcin Korolec.

Europoseł Marek Gróbarczyk z Komisji Przemysłu Badań Naukowych i Energii mówi, że ten pomysł tylko potwierdza przyzwolenie Polski na wdrożenie nowego systemu pozwoleń na emisje CO2.

Wyraża zgodę pod oczywiście przykryciem specjalnych funduszy większych czy mniejszych. Nie ma to większego znaczenia dla nas, ponieważ wprowadzenie tego systemu handlu emisjami jest po prostu zabójcze dla naszego przemysłu. Przede wszystkim dla naszej energetyki i dla naszego przemysłu wydobywczego. Dzisiaj mamy potwierdzenie przez premier Ewę Kopacz odejścia od obrony węgla i wchodzenie w bliżej nieokreślone rozwiązania, które wydają się niezwykle niebezpieczne dla polskiego przemysłu – stwierdził europoseł.

Parlament Europejski jest właśnie w trakcie negocjacji z państwami członkowskimi w sprawie utworzenia rezerwy stabilizacyjnej dla unijnego rynku pozwoleń na emisję CO2.

Zaproponowana przez Komisję Europejską rezerwa ma poprzez podniesienie cen pozwoleń na emisję CO2 zmobilizować przemysł do realizowania założeń unijnej polityki klimatyczno-energetycznej i inwestycji w zielone technologie.

RIRM

drukuj