fot. flickr.com

Nowe przepisy dot. ratowników górniczych

Od lipca zaczną obowiązywać nowe przepisy dotyczące pracy ratowników górniczych. Zmiany mają doprowadzić do tego, że procedury będą proste i przejrzyste równocześnie wzmacniając bezpieczeństwo.

Nowe rozwiązania wzmacniają pozycję, ale równocześnie odpowiedzialność kierownika ruchu zakładu górniczego, szczególnie za organizacje ratownictwa oraz prowadzenie akcji ratowniczych. Ma to powstrzymywać kierownictwo przed próbami oszczędzania na bezpieczeństwie pod ziemią. W związku z tworzeniem dużych zakładów górniczych złożonych z kilku podmiotów, każda kopalnia będzie zobowiązana do posiadania własnej stacji lub punktu ratownictwa. Kierownikami akcji i baz ratowniczych będą mogli być tylko ratownicy, którzy będą przechodzić specjalistyczne kursy co trzy lata.

Wszystkie prace związane z podwyższonym ryzykiem, np. otwieranie odciętych wyrobisk z powodu zagrożenia metanowego, będą musiały być prowadzone na zasadach akcji ratowniczej, a nie profilaktycznej.

Każdy ratownik górniczy ma być wyposażony w sygnalizatory optyczne i akustyczne oraz tzw. czujnik bezruchu. Zmieniają się też wymagania stawiane ratownikowi górniczemu. Aby nim zostać, trzeba będzie ukończyć 23 lata i pracować w kopalni co najmniej dwa lata. Nowością jest też obowiązek, aby w zastępie ratowniczym był ratownik medyczny wyposażony w podstawowy sprzęt do ratowania życia.

Przepisy początkowo miały zacząć obowiązywać od 1 stycznia. Ich wejście w życie przesunięto jednak na lipiec. Dzięki temu kopalnie będą mogły się lepiej przygotować do ich wdrożenia. W Polsce pracuje blisko 5 tys. ratowników górniczych.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj