fot. PAP/Radek Pietruszka

Nie będzie pomnika smoleńskiego na ul. Trębackiej? „Nie ma klimatu”

Wszystko wskazuje na to, że pomnik upamiętniający ofiary tragedii smoleńskiej, który miał stanąć na tyłach Krakowskiego Przedmieścia, nie powstanie. Prezydent Stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” stwierdziła, że „nie ma ku temu klimatu”.

Monument przy ul. Trębackiej to inicjatywa byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego i części rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, które były skupione wokół Platformy Obywatelskiej.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości od początku wskazują, że pomnik smoleński powinien stanąć przed pałacem prezydenckim, gdzie po 10 kwietnia 2010 r gromadzili się pogrążeni w żałobie Polacy.

Magdalena Merta, wdowa po śp. Tomaszu Mercie, który zginął w katastrofie pod Smoleńskiem, podkreśla, że poprzednie władze wybrały niefortunne miejsce na pomnik.

– Wobec tego miejsca są roszczenia, które właściwie wykluczają. Myślę, że wybór miejsca był dość nieprzemyślany, przypadkowy i służył tak naprawdę tylko grze politycznej, a nie faktycznemu umiejscowieniu pomnika. Upamiętnienie smoleńskie powinno zająć miejsce godne. Krakowskie Przedmieście nasuwa się samo, ono było świadkiem wielkiego zrywu społecznego, wielkiego daru serca, który rodacy złożyli tej ekipie, tej delegacji. Do dziś jest miejscem, gdzie obchodzi się każdą rocznicę, miesięcznicę tego wydarzenia. To miejsce wydaje się jak najbardziej godne – mówi Magdalena Merta.

11 listopada prezes PiS-u Jarosław Kaczyński poparł inicjatywę obywateli, którzy chcą, aby przed Pałac Prezydencki powrócił krzyż. Harcerze postawili w tym miejscu krzyż tuż po tragedii smoleńskiej.

RIRM

drukuj