fot. PAP/Maciej Kulczyński

Nawałnice nad Polską

Dwie osoby zginęły, a 5 zostało rannych – to skutki nawałnicy, jaka przeszła w nocy przez Polskę. Najgorzej było w zachodniej i centralnej części naszego kraju. Tam przeszedł front burzowy. Silne wichury pozrywały dachy i linie energetyczne, powaliły też wiele drzew. Odwołano również ponad 170  pociągów, część  z nich miała opóźnienia.

Straż Pożarna interweniowała w sumie 2700 razy. Najwięcej w woj. małopolskim, śląskim oraz wielkopolskim. Na Śląsku, w miejscowości Studzionka, drzewo przewróciło się na samochód – zginęła jedna osoba. Ofiara nawałnicy to także młody mężczyzna w Poznaniu, który utopił się na jeziorze góreckim.

– Młodzi ludzie chcieli przepłynąć na skonstruowanej przez siebie tratwie na wyspę. Niestety w czasie burzy pojawił się szkwał, jedna osoba utonęła – powiedział Tomasz Stube, rzecznik wojewody wielkopolskiego.

W Bystrzycy Kłodzkiej i Międzylesiu przeszła trąba powietrzna.

– Co najmniej 50 zabudowań mieszkalnych jest uszkodzonych, w różnym stopniu. Zniszczone są zabudowania gospodarcze, komórki, garaże. Wyłamanych jest tysiące drzew, jeśli nie setki tysięcy. Zniszczone są drogi powiatowe, zniszczona jest mała architektura – powiedział Tomasz Korczak, burmistrz Międzylesia.

Mieszkańcy Międzylesia przeżyli chwilę grozy. Część z nich pozostała bez dachu nad głową.

– Nagle w mieszkaniu pojawiła się woda, zaczęło cieknąć, coś huknęło. Sąsiedzi się zbiegli z pierwszego piętra i powiedzieli, że dachu nie ma – powiedziała Dorota, mieszkanka Międzylesia.

Uszkodzony jest też m.in. kościół Bożego Ciała w Międzylesiu.

Dach jest mocno zniszczony, wywiany przez huragan, który uczynił potężne szkody. Próbujemy zabezpieczyć Kościół choć freski uległy zalaniu – powiedział ks. Jan Tracz, proboszcz parafii Międzylesie.

W miejscu, gdzie przeszły nawałnice i trąby powietrzne cały czas pracują strażacy.

– Działania polegają przede wszystkim na pomocy w zabezpieczeniu tych dachów (…)wiec chcemy pomóc ludziom zabezpieczyć im ten dobytek, który pozostał – powiedział aspirant sztabowy Janusz Marnik, oficer prasowy Komendanta Powiatowego PSP w Kłodzku.

Niebezpiecznie było też w Małopolsce. Filip Szatanik z Centrum Zarządzania Kryzysowego w Krakowie powiedział, że podjęto około 3000 interwencji straży pożarnej.

IMiGW wydało dziś ostrzeżenia I stopnia ws. burz i silnych wichur dochodzących do 75 km na godzinę, opadów deszczu oraz gradu. Zjawiska te mają wystąpić w woj. lubelskim, świętokrzyskim, małopolskim i podlaskim. Ostrzeżenie II stopnia wydano dla woj. podkarpackiego. 

TV Trwam News

drukuj