fot. PAP/EPA

NATO: samolot AWACS będzie latał nad Polską i Rumunią

Napięcie na Krymie nie słabnie, dochodzi do kolejnych incydentów. NATO zapowiada monitorowanie sytuacji na Ukrainie przez samolot AWACS. Rosja twierdzi, że ma propozycje dotyczące uregulowania sytuacji na Ukrainie.

Żołnierze rosyjscy otworzyli w poniedziałek ogień w czasie ataku na bazę batalionu transportu samochodowego Marynarki Wojennej Ukrainy pod Bachczysarajem na Krymie. Żaden z ukraińskich żołnierzy nie został ranny – podała agencja Interfax-Ukraina. Dowódca batalionu rozpoczął negocjacje z napastnikami.

Agencja Reutera odnotowuje, że do tej pory nie doszło do wymiany ognia między rosyjskimi żołnierzami, którzy przejęli kontrolę nad szeregiem ukraińskich obiektów wojskowych na Półwyspie Krymskim, a stroną ukraińską. NATO poinformowało, że samolot wczesnego ostrzegania i dowodzenia AWACS będzie latał nad Polską i Rumunią w celu wsparcia monitorowania kryzysu na Ukrainie.

Rzecznik Sojuszu przekazał, że ambasadorowie państw NATO zaaprobowali te loty, zgodnie z rekomendacją dowódcy sił NATO w Europie, amerykańskiego generała Philipa Breedlove’a. Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow oświadczył, że Moskwa przygotowała propozycje dotyczące uregulowania sytuacji na Ukrainie; stanowią one odpowiedź na propozycje amerykańskie i zostaną przekazane USA.

Ławrow ujawnił, że w poniedziałek do Rosji miał przylecieć amerykański sekretarz stanu John Kerry, jednak w sobotę odwołał swoją wizytę. W obecności mediów Ławrow nie zdradził szczegółów rosyjskich propozycji. Oznajmił jedynie, że „są one ukierunkowane na to, by wprowadzić sytuację na drogę prawa międzynarodowego z uwzględnieniem interesów wszystkich bez wyjątku Ukraińców”.

Amerykański ambasador w Kijowie Geoffrey Pyatt oświadczył, że USA nie uznają wyników separatystycznego referendum na Krymie zapowiadanego na 16 marca i gotowe są do zaostrzenia sankcji za działania Rosji na tym należącym do Ukrainy półwyspie. Podkreślił, że jego kraj uważa Krym za nieodłączną część Ukrainy. Premier Donald Tusk, który w poniedziałek odwiedził w Nadbrzeżny Dywizjon Rakietowy, ocenił, że wydarzenia na Ukrainie wymagają korekty podejścia UE do polityki energetycznej i klimatycznej.

Poinformował, że chce o tym rozmawiać w środę z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. „W tej sprawie będę dość jednoznacznie formułował nasze opinie na temat zagrożeń politycznych płynących z uzależnienia od gazu i pieniędzy rosyjskich. Dotyczy to nie tylko Niemców, ale Niemcy są dość dobitnym przykładem tego zjawiska w ostatnich latach” – dodał. Zdaniem Tuska Polska ma obowiązek wezwać wszystkie kraje europejskie, by bardzo poważnie potraktowały, także w przyszłości, sytuację za wschodnią granicą UE.

„Tylko wspólna determinacja europejska da nam dobre rozwiązanie kryzysu ukraińskiego” – powiedział. Rzeczniczka KE ds. polityki zagranicznej Maja Kocijanczicz poinformowała, że UE przygotowuje się do wdrożenia sankcji wobec Rosji w związku z kryzysem na Krymie. Na razie nie wiadomo, kiedy sankcje będą mogły wejść w życie. Przygotowanie sankcji wobec Rosji, polegających na zakazie wizowym i zamrożeniu aktywów osób odpowiedzialnych za interwencję na Krymie, zlecili w miniony czwartek przywódcy państw UE na nadzwyczajnym szczycie w Brukseli.

Uzgodnili, że sankcje zostaną wprowadzone, jeżeli w najbliższym czasie nie dojdzie do wycofania rosyjskich sił z Krymu oraz nie zostaną podjęte próby rozwiązania konfliktu. Ambasador Unii Europejskiej w Moskwie Vygaudas Uszackas poinformował, że w ramach możliwych sankcji przeciwko Federacji Rosyjskiej strona unijna może odwołać kolejny szczyt UE-Rosja. Unijny dyplomata podkreślił, że referendum na Krymie jest nielegalne i stanowi pogwałcenie konstytucji Ukrainy.

Szef polskiego MSZ Radosław Sikorski oświadczył po spotkaniu z brytyjskim ministrem spraw zagranicznych Williamem Hague’iem, że Polska i Wielka Brytania mają wspólne zdanie w wielu kwestiach dotyczących kryzysu na Ukrainie i napiętej sytuacji wokół Krymu. „Uzgodniliśmy, że będziemy pracować na rzecz wypełnienia przez UE decyzji naszych przywódców podjętych na posiedzeniu Rady Europejskiej, która zadecydowała, że jeśli w ciągu kilku dni nie nastąpi deeskalacja konfliktu, to sankcje (wobec Rosji – PAP) będą nieuniknione” – powiedział Sikorski.

Zwrócił uwagę, że na Krymie „tworzone są fakty dokonane”. Sikorski poinformował, że we wtorek w Londynie na szczeblu polityczno-eksperckim rozpoczną się szczegółowe rozmowy na temat sankcji wobec Rosji z udziałem przedstawicieli państw Unii Europejskiej oraz USA. Zdaniem Sikorskiego z kryzysu na Krymie płyną dwa wnioski: potrzeba silniejszej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa UE oraz współdziałania. Szef polskiej dyplomacji zaznaczył, że nie ma nawet „teoretycznej możliwości”, by niedzielne referendum na Krymie w sprawie przyłączenia półwyspu do Rosji mogło być legalne.

Rząd Szwajcarii zamroził w poniedziałek aktywa i konta bankowe dziewięciu Ukraińców podejrzanych o defraudację ukraińskich środków państwowych i naruszenia praw człowieka, w tym synów byłego prezydenta Wiktora Janukowycza i byłego premiera Mykoły Azarowa. Premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk zapowiedział w poniedziałek, że w czwartek ma zamiar wystąpić na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ, gdzie ma być omawiana kwestia uregulowania sytuacji na Ukrainie. Na konferencji prasowej w Kijowie Jaceniuk ocenił, że są możliwości pokojowego rozwiązania sytuacji na Ukrainie, zastrzegając, że nie jest to dwustronny konflikt Ukrainy i Rosji.

Wyraził opinię, że polityka Rosji ma na celu podważenie podstaw globalnego bezpieczeństwa i rewizję rezultatów II wojny światowej. Jak podkreślił ukraiński premier, odpowiedzialność za eskalację konfliktu na Krymie spoczywa na Rosji i personalnie na rosyjskich władzach. Szef ukraińskiego MSZ Andrij Deszczyca podkreślił po spotkaniu z ministrami spraw zagranicznych Belgii, Holandii i Luksemburga, że Ukraina nadal opowiada się za dyplomatycznym i pokojowym uregulowaniem kryzysu wokół należącego do niej Krymu. Zaznaczył, że w celu rozwiązania kryzysu na Krymie władze w Kijowie gotowe są rozszerzyć autonomię regionów.

PAP

drukuj