Mularczyk: kwestia smoleńska i ukraińska definiują polską politykę zagraniczną

Przykładem głębokiej zapaści polityki zagranicznej rządu PO-PSL jest kwestia zwrotu wraku TU 154M i wojny na Ukrainie stwierdził poseł Arkadiusz Mularczyk z Klubu Parlamentarnego Zjednoczona Prawica.

W Sejmie trwa debata po wystąpieniu ministra spraw zagranicznych Grzegorza Schetyny.

Poseł Arkadiusz Mularczyk powiedział, że receptę na politykę zagraniczną tej ekipy kilka lat temu wystawił były minister spraw zagranicznych Władysław Bartoszewski.

Jak podkreślał polityk zakłada ona, że Polska nie powinna bronić interesu narodowego, ale powinna schlebiać innym, płynąć w głównym nurcie, pokornie wykonywać zalecenia sąsiadów z zachodu i wschodu.

Podstawowym symbolem polskiej dyplomacji pozostaje sprawa wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej, oraz zwrotu wraku TU 154M, który do dnia dzisiejszego znajduje się na lotnisku w Smoleńsku i obecny stan śledztwa w tej sprawie. Pomimo naszego wielkiego zaangażowania i wsparcia w sprawę kryzysu ukraińskiego, pomocy dla uchodźców, pomocy dla państwa ukraińskiego – odsunięto nas od rozmów w sprawie Ukrainy. To jest fakt, ale dlaczego tak się stało? Dotychczas nikt się z tego nie wytłumaczył. Może denerwowaliśmy Niemców, a może drażnimy Rosję. Skoro powiedziało się „a”, dlaczego nie powiedzieliśmy „b”? – pytał w Sejmie poseł Arkadiusz Mularczyk.

Szef polskiej dyplomacji mówił, że dziś kwestią kluczową dla przyszłości Polski i Europy jest zapewnienie bezpieczeństwa.

RIRM

drukuj