fot. M. Borawski/Nasz Dziennik

Minister zdrowia przedłuża program in vitro

Minister zdrowia Marian Zembala podpisał rozporządzenie gwarantujące dalsze finansowanie metody sztucznego zapłodnienia in vitro z budżetu państwa. Ostatnie słowo w tej sprawie należy jednak do nowo wybranego rządu, który krytycznie odnosi się do procedury in vitro.

Rządowy program dotyczący niegodziwej metody zapłodnienia na szkle będzie dalej refundowany. Podpis pod rozporządzeniem w tej sprawie, zapewniającym finansowanie in vitro z budżetu państwa do 31 grudnia 2019 roku, złożył minister zdrowia Marian Zembala.

– Podpisałem kontynuację programu in vitro bez triumfalizmu, ale w poczuciu służenia ludziom. Wracamy do filmu „Bogowie” i do przesłania. Podpisałem kontynuację programu leczenia niepłodności. To nie była łatwa decyzja. Trochę tak, jak miłosierny Samarytanin, który musi widzieć wszystkich potrzebujących. Moje sumienie lekarskie i moja wiedza, upewniły mnie w tym stanowisku – mówił minister zdrowia Marian Zembala.

Minister zdrowia nie widzi jednak wszystkich potrzebujących. Swoim działaniem pomija bardzo dużą grupę osób, chcących rzeczywiście leczyć swą niepłodność – i to w sposób naturalny. Chodzi o pacjentów korzystających z naprotechnologii.

– Następuje pewne wykluczenie dużej grupy pacjentów, którzy nie chcą przystępować do procedur wspomaganego rozrodu. Chcieliby się leczyć, normalnie diagnozując i lecząc zgodnie z klasyczna medycyną. Dla nich nie ma refundacji, nie ma pomocy – podkreślił Maciej Barczentewicz, specjalista naprotechnologii.

Rządowy program in vitro ruszył 1 lipca 2013 r. i był przewidziany do 30 czerwca 2016 r.

Na początku października premier Ewa Kopacz poinformowała, że będzie kontynuowany. Ma zostać również dostosowany do nowych zapisów, jakie weszły w życie z początkiem listopada. Nowy program w sprawie in vitro ma być kontynuacją obecnego. Na jego realizację od 1 lipca 2016 r. do 31 grudnia 2019 r. przeznaczono ponad 300 mln zł.

Zgodnie z nim, z procedury sztucznego zapłodnienia mogą skorzystać tylko pary – także te niebędące małżeństwem. Do zabiegu nie mogą natomiast przystąpić kobiety samotne. Istnieją także inne warunki:

• Para musi udowodnić 12-miesięczne – nieskuteczne – próby leczenia niepłodności.

• Zapłodnić można nie więcej niż 6 komórek jajowych. Liczba ta jest większa dla kobiet po 35. roku życia.

• Można korzystać z komórek męskich lub żeńskich od anonimowego dawcy.

• Niewykorzystane zarodki można mrozić. Po 20 latach przechowywania zarodki będą „oddawane do adopcji”.

• Kliniki prowadzące program ministerialny muszą udokumentować, że działają zgodnie z ustawą.

Krytycznie o planach przedłużenia programu dotyczącego in vitro w ostatnich dniach urzędowania obecnego kierownictwa Ministerstwa Zdrowia wypowiada się zwycięska w wyborach parlamentarnych partia Prawa i Sprawiedliwości. Istnieje możliwość, że nowo wybrany rząd zatrzyma finansowanie z budżetu niegodziwej procedury in vitro i wprowadzi w ustawie znaczące zmiany.


TV Trwam News/RIRM

drukuj