fot. twitter.com

W lutym unijni ministrowie będą dyskutować ws. Polski nad art. 7

W lutym unijni ministrowie ds. europejskich podejmą pierwszą dyskusję ws. Polski. Rozmowy będą miały związek art. 7 unijnego traktatu, który Komisja Europejska uruchomiła wobec naszego kraju.

Głosowanie, które miałoby stwierdzić rzekome zagrożenie dla rządów prawa w Polsce prawdopodobnie odbędzie się w drugiej połowie roku – o sprawie poinformowała bułgarska minister ds. europejskich Liliana Pawłowa. Z jej słów wynika, że Bułgaria, która obecnie sprawuje przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej, nie będzie przyspieszać tego głosowania. Jak poinformowała, dopiero po dokładnej analizie sprawy zostaną podjęte kolejne kroki.

Z kolei premier Bułgarii Bojko Borisow ma nadzieję, że procedura z art. 7 przeciwko Polsce nie zajdzie tak daleko, by musiało się odbyć głosowanie przywódców Unii Europejskiej.

Według europoseł Jadwigi Wiśniewskiej, takie stanowisko świadczy o tym, że Bułgaria z dużą rezerwą podchodzi do decyzji Komisji Europejskiej.

– Wypowiedź bułgarskiej prezydencji dokładnie wskazuje na powściągliwość co do pomysłu Komisji. Myślę, że „totalna Targowica” będzie tą wypowiedzią niezadowolona, być może zasmucona, bowiem uruchomienie art. 7 jest efektem działań donosicieli, tych, którzy w Brukseli i Strasburgu krzyczeli, że jakoby w Polsce sytuacja podobna jest, jak w Aleppo – przypominam tutaj słowa europosła Janusza Lewandowskiego, czy też tych europosłów, którzy podnieśli rękę przeciwko Polsce, głosując za rezolucją skazującą na uruchomienie sankcji przeciwko Polsce – powiedziała europoseł Jadwiga Wiśniewska.

Swoje stanowisko przed Radą Polska będzie mogła przedstawić na kolejnym posiedzeniu. Jego data nie została jeszcze ustalona.

O uruchomieniu wobec Polski art. 7 unijnego traktatu KE zadecydowała w grudniu ubiegłego roku. Wniosek w tej sprawie zgłosił Frans Timmermans, wiceszef Komisji Europejskiej.

RIRM

drukuj