Kontrowersyjny rządowy projekt o in vitro w Sejmie

Sejm zajmie się dziś rządowym projektem dotyczącym in vitro. Dokument zakłada m.in., że z procedury będą mogły korzystać małżeństwa i związki nieformalne, a liczba tworzonych zarodków będzie ograniczona do sześciu. Zakazuje też niszczenia zarodków zdolnych do prawidłowego rozwoju.

W tym tygodniu projektem zajmowała się sejmowa Komisja Zdrowia. Swoje poprawki zgłosiło Prawo i Sprawiedliwość. Jedna dotyczyła zmiany tytułu rządowego projektu ustawy o „leczeniu niepłodności” na „o ochronie genomu ludzkiego i embrionu ludzkiego”.

Tymczasem poseł Tomasz Latos, szef sejmowej Komisji Zdrowia, zwraca uwagę, że Koalicja pozostaje głucha na jakiekolwiek argumenty.

Nawet takie argumenty, które wydawały się – niezależnie od światopoglądu – bardzo ważne. Otóż w przypadku uszkodzenia zarodka, nie podlega on żadnej ochronie, może ulec zniszczeniu. Więcej – przed zniszczeniem być może będą na nim prowadzone jakieś badania, eksperymenty, inne procedury. To jest ogromnie niebezpieczne, ale i tutaj zupełnie nie spotkaliśmy się z jakimkolwiek zrozumieniem – mówi polityk.

Rząd PO chce, by  ustawę o in vitro podpisał jeszcze urzędujący prezydent Bronisław Komorowski.

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj