Kontrola NIK: Niedopatrzenia w sprawie rekultywacji gruntów pokopalnianych

Najwyższa Izba Kontroli wzięła pod lupę stan terenów po eksploatacji kopalin. Okazało się, że starostowie nie dopilnowali skutecznej i prawidłowej rekultywacji tych gruntów.

Obowiązek przywrócenia wartości użytkowanych terenów spoczywa na przedsiębiorcy, który prowadzi wydobycie. Jednak stan wyrobiska powinien monitorować starosta. Kontrola Najwyższej Izby Kontroli uwidoczniła, że urzędnicy wykazali się biernością w tym zakresie.

Starostowie nie sprawdzili, czy wszystkie grunty, na których zaprzestano wydobycia, były rekultywowane i czy odbyło się to zgodnie z przepisami.

Rażące naruszenia kontrolerzy stwierdzili w przypadku 67 wyrobisk o powierzchni prawie 400 ha – mówił Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK.

– Postępowania administracyjne dotyczące rekultywacji gruntów pokopalnianych w ogóle nie były wszczynane z urzędu, a jedynie na podstawie wniosków samych przedsiębiorców. Starostowie nie analizowali, w których przypadkach wygasła koncesja na wydobycie kopalin i należałoby już rozpocząć rekultywację terenu. Czekali aż z wnioskiem o określenie warunków rekultywacji zgłoszą się sami przedsiębiorcy. W konsekwencji odpowiednich decyzji nie wydano w stosunku do aż 67 wyrobisk o powierzchni prawie 400 ha, które powinny zostać zrekultywowane – powiedział Krzysztof Kwiatkowski.

NIK ostrzega, że opuszczone kopalnie zagrażają bezpieczeństwu z uwagi na występujące tam osuwiska. Często też stają się nielegalnym składowiskiem śmieci.

Po przeprowadzonej kontroli Najwyższa Izba Kontroli zwróciła się do Ministerstwa Środowiska o wprowadzenie uregulowań w sprawie rekultywacji gruntów po eksploatacji kopalin.

NIK skontrolowała działalność 24 Starostw Powiatowych w okresie od 2013 do 2018 r.

RIRM

drukuj