fot. youtube.com

W. Gadowski: NIK wreszcie może odegrać rolę niezależnego kontrolera władzy, gdyż jest powołany po to, żeby kontrolować państwowe organy

Sądzę, że z NIK-u napłyną następne uderzenia, które uzdrawiają jednak państwo, bo jakkolwiek by nie mówić o tym, że oto Banaś uderza, że Banaś się odgryza, to wychodzi to na zdrowie instytucji, która wreszcie wychodzi z cienia, której ustalenia wreszcie traktowane są poważnie i która wreszcie może odegrać rolę takiego niezależnego kontrolera przede wszystkim dla władzy, bo NIK jest powołany po to, żeby kontrolować państwowe organy – mówił w swoim „Komentarzu tygodnia” opublikowanym na serwisie YouTube red. Witold Gadowski.

Na wstępie swojego komentarza dziennikarz odniósł się do przyznania Oldze Tokarczuk Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. Jak zauważył, spór wokół jej osoby przebiega wokół opcji politycznych, co jest najgorszym zjawiskiem, jakie może spotkać literaturę.

– Polska wobec pani Olgi Tokarczuk i jej pisarstwa dzieli się właściwie na dwa nurty. Jedni chwalą niezwykle pisarstwo Olgi Tokarczuk, drudzy – czytali książki Olgi Tokarczuk. Tutaj przebiega oś sporu. Zwykle ci, którzy tak pięknie potrafią mówić o zaletach pisarstwa Olgi Tokarczuk, cytują fragmenty, całe passusy z werdyktu akademii noblowskiej. Co ciekawe zresztą, laureat literackiego Nobla za 2019 rok Peter Handke, nominalnie austriacki pisarz, wywołał ogromne kontrowersje. Stwierdził, że nie bardzo mu na tej nagrodzie zależy. (…) Handke mówi o tym, że w czasie wojny na Bałkanach skrzywdzono Serbów. Mówi jedną z prawd, bo tych prawd na Bałkanach jest tyle, ile narodów, które tam się zwarły w wojnie, jaka została wyprodukowana z zewnątrz z ludzi, którzy nie mają skrupułów i litości, chcą tylko zarabiać – wskazał autor „Komentarza tygodnia”.

Publicysta poruszył również kwestię startu Szymona Hołowni w wyborach prezydenckich. Zastanawiał się, jakie wartości niesie ze sobą ten kandydat na najwyższy urząd w państwie.

– Wydaje mi się, że pan Szymon Hołownia jest polskim skrzyżowaniem mademoiselle Grety Thunberg i amazońskiej Pachamamy z ostatniego kongresu amazońskiego w Watykanie. Greta Thunberg skrzyżowana z Pachamaną w spodniach i osobie Szymona Hołowni. „Tygodnik Powszechny” wyje z zachwytu, no ale „Tygodnik Powszechny” wył z zachwytu przy wszystkich herezjach minionego wieku lęgnących się wewnątrz Kościoła świętego. I pan Szymon Hołownia będzie nabierał teraz wszystkich, że jest katolikiem, że jest kandydatem zgody i miłości. Zgoda i miłość. Miłość tak wielka, że dopuszcza mordowanie nienarodzonych, o których posłanka Wanda Nowicka mówi, że to nie są ludzie, że to są zarodki, to są komórki, że to jest zabieg przerywania ciąży. Otóż to nie jest zabieg przerywania ciąży – to jest zabijanie życia, zabijanie człowieka. Nie usprawiedliwiajcie się tak, jak usprawiedliwiali się ludzie pracujący w obsłudze Auschwitz, którzy też twierdzili, że przecież nie zabijają ludzi, tylko podludzi – akcentował redaktor.

Witold Gadowski powrócił również do tematu szefa NIK-u Mariana Banasia. Ocenił, że po raporcie m.in. na temat Funduszu Sprawiedliwości oraz Getin Banku powinny pojawić się kolejne raporty Izby.

– Sądzę, że z NIK-u napłyną następne uderzenia, które uzdrawiają jednak państwo, bo jakkolwiek by nie mówić o tym, że oto Banaś uderza, że Banaś się odgryza, to wychodzi to na zdrowie instytucji, która wreszcie wychodzi z cienia, której ustalenia wreszcie traktowane są poważnie i która wreszcie może odegrać rolę takiego niezależnego kontrolera przede wszystkim dla władzy, bo NIK jest powołany po to, żeby kontrolować państwowe organy. A tych kontroli? Multum. Sam bym podpowiedział kilka. Paradoksalnie sytuacja, w której Marian Banaś został odsądzony od czci i wiary, dziś uchodzi za synonim przekręciarza, jest sytuacją bardzo zdrową dla NIK-u i bardzo zdrową dla samego Banasia, bo może się okazać takim młotem na nieprawość. Nikt po latach nie będzie wnikał w to, czy to wynikało z jego sytuacji osobistej, z ataku PiS-u, z ataku opozycji na niego. Wszyscy będą znali wyniki pracy i tej pracy za kibicuję – zaznaczył.

Przed NIK wielka praca – podkreślił autor „Komentarza tygodnia”.

– Prawdziwe zbadanie (bo wiem, że jest raport NIK-u na ten temat) kulis zakupu przez KGHM kanadyjskiej spółki Quadra, potem naciski rządu amerykańskiego na polskich polityków – już w czasach PiS – aby się tą sprawą nie zajmować. Kancelaria Greenberg Traurig, Lejb Fogelman, Rudy Giuliani – to wszystko przed nami, rola tych postaci w polskiej sprawie. Wreszcie warto zająć się też sektorem zbrojeniowym i zapytać, czy staliśmy się tylko wygodnym bankomatem do zakupu średniej klasy uzbrojenia, czy też mamy jakąś podmiotową rolę wydając własne, duże pieniądze – wskazał dziennikarz.

Po ostatnich wydarzeniach Marian Banaś jest bogatszy o nowe doświadczenia. Pojawia się wiele głosów mówiących o tym, aby prezes NIK spełnił swoją rolę. Jestem skłonny mu w tym kibicować, szczególnie gdy widzę, że afery: paliwowa, hazardowa, SKOK-u Wołomin zbiegają się w Krajowej Administracji Skarbowej – mówił publicysta.

– Teraz jest kwestia prześledzenia tego, kto podstawił Arkadiusza B. na tak wysokie stanowisko w administracji skarbowej. Wytłumaczenie, że to zrobił Marian Banaś, nie wytrzymuje próby czasu. (…) W niedługim czasie, jeśli nic się nie zdarzy, ja przedstawię Państwu raport na temat działalności Arkadiusza B., który obecnie jest pensjonariuszem więzienia i ucieka w niepoczytalność z powodu kłopotów alkoholowych. Ma tak dużo do powiedzenia, ze woli być niepoczytalny, bo gdyby zaczął mówić, to pewnie czekałby go los boksera. Ale on musi mówić. Arkadiusz B. musi przemówić. On wie bardzo dużo – i to o powiązaniach z przestępstwami VAT-owskimi na najwyższym szczeblu, z aferą hazardową, z wieloma wysokimi urzędnikami dzisiejszej władzy, którzy są uwikłani w bardzo nieciekawe powiązania finansowe – ocenił Witold Gadowski.

radiomaryja.pl

drukuj