fot. TV Trwam News

Komisje senackie za odrzuceniem projektu uchwały wzywającej rząd do poparcia Tuska

Połączone senackie komisje: Spraw Zagranicznych i UE oraz Ustawodawcza opowiedziały się za odrzuceniem złożonego w lutym projektu uchwały autorstwa senatorów Platformy Obywatelskiej, w której wzywają oni polski rząd do poparcia Donalda Tuska na stanowisko szefa Rady Europejskiej.

Projekt uchwały senatorowie PO złożyli pod koniec lutego bieżącego roku, zanim Tusk został wybrany na drugą kadencję na funkcji szefa Rady Europejskiej – co miało miejsce na szczycie UE 9 marca. W poniedziałek projektem uchwały zajęły się dwie senackie komisje na wspólnym posiedzeniu.

Wniosek o odrzucenie projektu uchwały złożył wiceprzewodniczący senackiej Komisji Spraw Zagranicznych i UE, senator PiS Jan Dobrzyński.

Wniosek ten poparło 16 senatorów, przeciw 10, a 1 wstrzymał się od głosu.

Przed głosowaniem, podczas debaty na poniedziałkowym posiedzeniu komisji senator PiS Marek Pęk mówił, że sprawa wyboru Tuska na szefa RE jest w sensie politycznym i prawnym zamknięta.

„Cała ta dyskusja, którą dzisiaj otwieramy jest po prostu najzwyczajniej w świecie bezprzedmiotowa, otwieramy dyskusję, która już dawno przetoczyła się zarówno przez parlament jak i przez media jak i przez rząd, w związku z tym nie widzę żadnego uzasadnienia prawnego i merytorycznego do tego, żeby na nowo tę dyskusję otwierać” – powiedział Pęk.

W trakcie dyskusji senator PO Jan Rulewski zgłosił poprawkę, zgodnie z którą senatorowie chcieli, by uchwała dotyczyła już nie poparcia, lecz „uznania wyboru” Donalda Tuska na stanowisko szefa RE przez polski rząd.

„Przesłanką do tego projektu uchwały jest inny fakt – pani premier Szydło ogłosiła, w momencie głosowania, że nie podpisze konkluzji szczytu w imieniu Polski, uznającej wybór pana przewodniczącego Tuska” – mówił Rulewski.

„Mamy do czynienia z kontynuacją kampanii negowania tego wyboru” – stwierdził senator PO.

Następnie inny senator PO Tomasz Grodzki złożył drugą poprawkę do projektu uchwały, zgodnie z którą w uchwale nie byłoby wezwania przez Senat polskiego rządu do uznania wyboru Tuska na szefa RE, lecz stwierdzenie, że Senat przyjmuje z zadowoleniem ten wybór i senatorowie zapraszają Tuska do złożenia wizyty w Senacie.

Uzasadniając Grodzki powiedział, że zgadza się „z niektórymi głosami, że Senat nie powinien pouczać rządu, bo Senat jest najwyższym organem ustawodawczym, izbą wyższą parlamentu”.

„Proponuję – zmieńmy ten zapis (tak), że Senat przyjmuje z zadowoleniem wybór Polaka, pana Donalda Tuska na prestiżowe ważne stanowisko w Europie i jednocześnie zaprasza go do złożenia wizyty w Senacie” – dodał senator PO.

Wiceminister spraw zagranicznych Renata Szczęch zaznaczyła, że rząd polski nie poparł kandydatury Tuska „ze względu na fakt zaangażowania pana przewodniczącego w polską politykę wewnętrzną”, co – jak podkreśliła – stoi w sprzeczności z zasadą bezstronności, która powinna cechować szefa RE.

„Z zadowoleniem rząd polski przyjął decyzję szefów państw i rządów o konieczności dyskusji o procesach, kryteriach i zasadach, które powinno się stosować w przypadku mianowań urzędników wysokiego szczebla w przyszłym cyklu instytucjonalnym” – powiedziała Szczęch.

Podkreśliła, że „rząd polski uważa sprawę wyboru Donalda Tuska na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej za zamkniętą”.

Ostatecznie poprawki PO nie były głosowane, ponieważ pod głosowanie poddano w pierwszej kolejności wniosek o odrzucenie pierwotnego projektu uchwały tj. w sprawie poparcia przez polski rząd kandydatury Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej. Wniosek został przyjęty i z tej racji – jak powiedział szef senackiej Komisji Ustawodawczej Stanisław Gogacz (PiS) – poprawki te stały się bezprzedmiotowe.

9 marca przywódcy państw UE ponownie wybrali Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej. Decyzja zapadła w głosowaniu na szczycie UE w Brukseli. Przeciwko Tuskowi wypowiedziała się tylko premier Beata Szydło. Polski rząd zgłosił na stanowisko szefa Rady Europejskiej europosła Jacka Saryusz-Wolskiego.

Traktat UE stanowi, że Rada Europejska wybiera swojego przewodniczącego większością kwalifikowaną na okres dwóch i pół roku; mandat przewodniczącego jest jednokrotnie odnawialny.

PAP/RIRM

drukuj