fot. PAP/Rafał Guz

Komisja śledcza ws. Amber Gold przesłuchała K. Tomaszewską –Szyrajew

Sejmowa komisja śledcza zakończyła przesłuchanie Katarzyny Tomaszewskiej –Szyrajew, policjantki, która prowadziła postępowanie ws. Amber Gold.

Funkcjonariuszka zeznała, że kontakt z prok. Barbarą Kijanko był utrudniony. Były też problemy z zabezpieczaniem dokumentów. Przyznała, że miała wrażenie, iż sprawa jest lekceważona przez prokuraturę.

To właśnie prok. Kijanko prowadziła sprawę Amber Gold. Nie stawiła się jednak ostatnio na przesłuchanie przed komisję. Od czerwca przebywa na zwolnieniu lekarskim.

O kontakty i wymianę informacji  w postępowaniu ws. Amber Gold pytał dziś funkcjonariuszkę policji poseł Jarosław Krajewski.

– Czy pani prok. Barbara Kijanko miała na jakimkolwiek etapie, według pani wiedzy, informację, że pan Marcin P. był osobą skazaną prawomocnym wyrokiem? Czy miała pani wiedzę z rozmów z panią prokurator Barbarą Kijanko, że pani prokurator wie o tym np. na podstawie pisma Komisji Nadzoru Finansowego z lipca 2010 roku o tym, że pan Marcin P. był osobą skazaną prawomocnym wyrokiem sądu? – dopytywał Jarosław Krajewski.

Komisja śledcza ds. Amber Gold rozpoczęła również przesłuchanie prok. Piotra Gronka z Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz.

Na poprzednim posiedzeniu członkowie komisji przesłuchali dwóch prokuratorów, którzy nadzorowali pracę prok. Barbary Kijanko.

Amber Gold to firma, która działała od 2009 r. Miała inwestować w złoto i inne kruszce. W sierpniu 2012 r. ogłosiła likwidację, a tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek.

RIRM

 

drukuj