fot. fnp.pl

Kolejny problem z 1 proc. na Fundację Nasza Przyszłość

Wydawałoby się, że po długiej batalii o możliwość przekazania 1 proc. podatku na Fundację Nasza Przyszłość sprawa została zamknięta. Tymczasem pomimo poprawnego wpisania numeru KRS Fundacji w zeznaniu podatkowym część urzędów skarbowych wzywa do siebie podatników w celu skorygowania PIT-u.

Część urzędów skarbowych w Polsce wzywa do siebie osoby, które przekazały 1 proc. swojego podatku na Fundację Nasza Przyszłość. Podatnicy są zmuszani do złożenia korekty swojego zeznania z uwagi na brak numeru KRS Fundacji w wykazie.

– Zostałem pisemnie wezwany przez Urząd Skarbowy, w którym złożyłem PIT do uzupełnienia braków formalnych – było tam określone, że źle wskazałem fundację – relacjonuje Andrzej Walc, mieszkaniec Warszawy.

Okazuje się, że nie wszystkie urzędy skarbowe uaktualniły system informatyczny POLTAX, w którym znajduje się baza Organizacji Pożytku Publicznego. Pomimo tego, że Fundacja Nasza Przyszłość już 7 miesięcy przed rozpoczęciem składania PIT-ów dopełniła wszelkich niezbędnych formalności. Wezwania zostały wysłane m.in. z Urzędu Skarbowego Warszawa-Mokotów. Izba Skarbowa w Warszawie w przesłanym oświadczeniu wyjaśnia, że zawinił urzędnik

„Wystosowanie tych pism było bezzasadne i wynikało z pomyłki pracownika a nie z zamierzonego działania. Naczelnik Urzędu Skarbowego Warszawa – Mokotów wysłał już do ww. podatników pisma informujące, iż wskazany w zeznaniu podatkowym za 2014 rok numer KRS Organizacji Pożytku Publicznego jest prawidłowy, a kwota 1 proc. podatku należnego zostanie przekazana wybranej przez podatnika organizacji. Naczelnik Urzędu Skarbowego przeprosił podatników za zaistniałą pomyłkę.”

– Jeśli tworzy się przestrzeń w której może być spekulacja, że ktoś, czy któraś z agend rządowych, urzędniczych czy ludzie nie stanęli na wysokości zadania i w takich sprawach jest jakaś polityka, niechęć albo nieżyczliwość, to fatalnie to by świadczyło o polskiej demokracji, o jakości ludzi. Więc ja przypisuję to uchybieniom i błędom, a nie świadomym działaniom, i oby już nigdy więcej – powiedział Janusz Piechociński, wicepremier i minister gospodarki.

Jednak takie działania dla Fundacji Nasza Przyszłość to jednak straty wizerunkowe i finansowe.

– Wszystkich państwa, którzy mogą to zrobić prosimy o to, żeby takie informacje nam przekazać. My nie możemy sobie pozwolić na to, żeby w ten sposób traktowano podatników i Fundację Nasza Przyszłość jako Organizację Pożytku Publicznego uszczuplając te środki, które miały być przeznaczone na ważne dla Polski cele – tłumaczy Lidia Kochanowicz, dyrektor finansowa Fundacji Lux Veritatis.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj