fot. flickr.com

Kolejny krwawy atak Państwa Islamskiego

Około 20 osób zginęło, a ponad 50 zostało rannych w zamachu samobójczym podczas piątkowych modłów w szyickim meczecie na wschodzie Arabii Saudyjskiej. Do ataku przyznała się radykalna sunnicka organizacja zbrojna Państwo Islamskie (IS). 

Według doniesień agencji Reutera, w chwili ataku w meczecie imama Alego przebywało ponad 150 wiernych. „Usłyszeliśmy wybuch, gdy odprawialiśmy pierwszą część modłów” – powiedział Reuterowi przez telefon jeden ze świadków.

Świątynia imama Alego znajduje się w Al-Kadih (Al-Qadeeh), w gubernatorni Al-Katif (Al-Qatif) w Prowincji Wschodniej (Asz-Szarkijja).

W mediach społecznościowych zamieszczono zdjęcia zakrwawionych ofiar, które na noszach były zabierane z miejsca wybuchu.

Do ataku przyznali się dżihadyści z Państwa Islamskiego. W komunikacie zamieszczonym na internetowych stronach islamistów poinformowano, że za atak odpowiedzialni są „żołnierze kalifatu w regionie Nadżd (Najd) w środkowej części Arabii Saudyjskiej”. Dodano, że atak przeprowadził kamikadze opasany ładunkami wybuchowymi, które zdetonował, gdy wszedł do meczetu. IS opublikowała również zdjęcie zamachowca, który – jak głosi komunikat – nazywał się Abu Amer Al-Najdi.

W Prowincji Wschodniej, licznie zamieszkanej przez mniejszość szyicką, rzadko dochodzi do takich incydentów; sporadycznie również mają tam miejsce protesty szyitów domagających się większych praw.

Piątkowy atak nastąpił w czasie, gdy koalicja państw arabskich pod wodzą Arabii Saudyjskiej prowadzi ataki z powietrza na szyickich rebeliantów z ruchu Huti w sąsiednim Jemenie.

Arabii Saudyjskiej, zamieszkanej głównie przez sunnitów, grożą sunniccy radykałowie z IS, którzy w czerwcu ub.r. na części terytoriów Syrii i Iraku utworzyli kalifat. Kampanię z powietrza przeciwko IS w Syrii i Iraku prowadzi międzynarodowa koalicja pod wodzą USA i z udziałem sił saudyjskich.

W listopadzie ub.r. ekstremiści z Państwa Islamskiego zostali oskarżeni o atak na szyitów, również na wschodzie kraju; w zamachu zginęło siedem osób.

Najprawdopodobniej ponad 2 tysiące Saudyjczyków, jak podaje portal BBC, przyłączyło się do IS, a setki wróciły do kraju. W ciągu ostatnich miesięcy saudyjskie władze aresztowały setki osób podejrzanych o związki z IS.

PAP/RIRM 

drukuj