fot. twitter.com

KE rozpatrzy skargę Stowarzyszenia „Stop Bankowemu Bezprawiu” na polski wymiar sprawiedliwości

Komisja Europejska zajmie się skargą Stowarzyszenia „Stop Bankowemu Bezprawiu” na działalność polskiego wymiaru sprawiedliwości.

Skupiające frankowiczów stowarzyszenie – jak poinformował jego prezes Arkadiusz Szcześniak – otrzymało informację, że pismo z kwietnia bieżącego roku zostało zarejestrowane w KE. Dokument oznaczono jako skarga pod określonym numerem referencyjnym.

Skarga dotyczy wyroków łamiących – zdaniem Stowarzyszenia – Kartę Praw Podstawowych UE oraz unijną dyrektywę o ochronie konsumentów.

Część orzeczeń pomija prawa przysługujące obywatelom Polski wynikające z prawodawstwa unijnego – powiedział Arkadiusz Szcześniak. Dodał, że Stowarzyszenie „Stop Bankowemu Bezprawiu” cały czas dosyła KE kolejne wyroki polskich sądów sprzeczne z unijną dyrektywą.

– Przede wszystkim kwestionowaliśmy jeden wyrok, w którym sędzia Sądu Najwyższego stwierdził, że bank – nawet jeżeli złamie prawo – to powinien na tej umowie i tak zarobić. Jest to myślenie całkowicie sprzeczne z dyrektywą, która mówi, że jeżeli (…) złamał prawo, to sankcją dla niego jest albo unieważnienie umowy, czyli że na tej umowie jednak nic nie zarobi, albo wykonanie tej umowy (nastąpi) bez tego zapisu niezgodnego z prawem. (…) Za każdym razem sąd powinien brać pod uwagę dobro klienta, a nie dobro strony, która złamała przepisy. My mamy nadzieję, że KE dojrzy w końcu to, iż polski wymiar sprawiedliwości nie działa w zgodzie z przepisami funkcjonującymi w Unii Europejskiej i też może inaczej spojrzy na tę reformę, która jest wymagana – wymiaru sprawiedliwości – bo w naszej ocenie jest ona wymagana. Mam nadzieję, że te wyroki będą coraz rzadsze – zaznaczył Arkadiusz Szcześniak.

Zdaniem Stowarzyszenia sądy w orzeczeniach mylnie interpretują m.in. moment, w którym należy oceniać umowę. Ponadto – jak wskazano w skardze – sądy, mimo wykrycia w umowie tzw. zapisów abuzywnych, niekorzystnych dla klienta, pomijają sankcje wobec przedsiębiorcy wynikające z dyrektywy UE.

Stowarzyszenie rozważa też możliwość pozwania państwa polskiego za uporczywe łamanie przepisów unijnych poprzez wydawanie wadliwych wyroków.

RIRM

drukuj