Kampania wyborcza: uważaj na fake newsy, trolling i boty!

Według badania Eurobarometr przeprowadzonego w 2018 roku, aż 73 proc. użytkowników internetu z Unii Europejskiej obawia się zjawiska dezinformacji w okresie przedwyborczym. Z kolei badanie przeprowadzone przez NASK wskazuje, że ponad połowa Polaków spotyka się z manipulacją lub dezinformacją w internecie. Jak nie dać się zmanipulować w sieci tłumaczy serwis BezpieczneWybory.pl.

W Polsce w najbliższym czasie odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego (26 maja 2019 r.), wybory parlamentarne (listopad 2019 r.) oraz wybory prezydenckie (2020 r.). W tym czasie może dojść do wielu działań mających na celu zdyskredytowanie przeciwników politycznych. Wśród nich wymienić można: szerzenie dezinformacji, trolling oraz wzmożony ruch tzw. botów, które udają prawdziwych użytkowników.

„Obecnie istnieje bardzo rozległy czarny rynek, na którym można kupić zaangażowanie w mediach społecznościowych czy zamawiać fake newsy, aby zdyskredytować przeciwnika politycznego” – czytamy na [stronie] BezpieczneWybory.pl.

Poniżej przedstawiamy najpopularniejsze typy oszukiwania odbiorców.

Fake newsy

Fałszywe informacje mające na celu wprowadzić wyborcę w błąd. Przygotowanie fake newsa nie zajmuje dużo czasu, ale powstrzymanie go jest już dużo cięższe.

W ostatnich miesiącach głośno było o niejakim Thomasie Wehkingu, amerykańskim żołnierzu stacjonującym w Żaganiu, który – jak podano w mediach – zabił obywatela Polski. Informacja została zdementowana przez Komendę Powiatową Policji, jednak wcześniej rozprzestrzeniła się na tyle szybko, że wielu ludzi wprowadzonych zostało w błąd.

Jak informuje strona BezpieczneWybory.pl, okazało się, że wspomniany fake news „jest częścią szerzej zakrojonej kampanii dezinformacyjnej”.

Doniesienia faktycznie pojawiły się na lokalnych portalach, jednak ich publikacja była efektem włamania się na serwer. Co mogło być celem kampanii? Można zakładać, że negatywne nastawienie społeczeństwa do obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce. Wystarczy, że przeczytamy więcej tekstów z portalu, który udostępniał tę informację” – napisano na BezpieczneWybory.pl.

Jak radzić sobie z fake newsami? Fundacja „Szkoła z Klasą” wymienia dziesięć zasad, wśród których znajdują się m.in. czytanie całych artykułów, nie kierowanie się emocjonalnym językiem, uważanie na manipulacje, sprawdzanie źródła i autora materiału czy pamiętanie o możliwości fotomontażu.

Trolling

Skupia się na prowokowaniu, obrażaniu innych użytkowników czy publikowaniu kontrowersyjnych treści. Bardzo często osoby zajmujące się trollingiem zarabiają właśnie na działaniach mających na celu wprowadzenie zamieszania.

„Doskonale opanowali tworzenie informacji tak, aby osiągały jak największy zasięg, np. poprzez używanie popularnych hasztagów czy wytwarzanie kontrowersyjnych treści. (…) Nie daj się im zmanipulować, ani nie wchodź w bezproduktywne dyskusje. Pamiętaj, że to ich praca. Im większe zaangażowanie wygenerują, tym więcej zarobią za swoje działania” – zaznaczono na BezpieczneWybory.pl.

Jeśli znaleźliśmy przyciągającą uwagę informację, powinniśmy najpierw ją zweryfikować. Strona BezpieczneWybory.pl radzi, by w tym celu zastanowić się, czy jest podane źródło newsa i czy jest ono nam znane? Czy o danym wydarzeniu mówią również inne wiarygodne źródła? Czy wpis podaje autora tekstu? Czy możesz sprawdzić jego inne publikacje? Czy wpis jest agresywny i krzykliwy? Czy nadużywa wielkich liter i ma dziwną strukturę?”.

Boty

Między innymi na Twitterze pojawiły się zautomatyzowane konta udające ludzi, które mogą wpływać na popularyzację konkretnych fraz czy hashtagów. Boty mogą również atakować pewne treści lub promować inne.

„Czasem może ci się wydawać, że informacja jest wiarygodna, ponieważ udostępniło ją już wiele osób. A co jeśli większość z nich to zaprogramowane boty? Nie zakładaj, że informacje są prawdziwe, tylko dlatego, że stały się viralem (rozprzestrzeniają się szybko, jak wirus)” – czytamy na stronie BezpieczneWybory.pl.

Istotne jest, aby sprawdzać wiarygodność obserwowanych przez nas kont, gdyż boty mogą podszywać się pod polityków, sportowców czy aktorów. Portale społecznościowe, takie jak Faceebok czy Twitter, dają możliwość szybkiej weryfikacji profili.

Jak informuje Facebook „niebieski symbol na stronie lub profilu oznacza potwierdzenie, że jest to autentyczna strona lub profil osoby publicznej, marki lub firmy z branży mediów”.

„Pamiętaj, że nie wszystkie osoby publiczne, celebryci i marki otrzymują niebieskie oznaczenie. Szary symbol na stronie oznacza potwierdzenie Facebooka, że jest to autentyczna strona danej firmy lub organizacji” – wyjaśnia portal.

Podobną politykę oznaczania prawdziwych kont przyjął Twitter oraz Instagram, które wszystkie zweryfikowane profile oznacza niebieskim symbolem.

Jeśli jakiś portal nie wprowadził takich oznaczeń, musimy sami zwrócić uwagę na wiarygodność profilu. Z pomocą ponownie przychodzą BezpieczneWybory.pl, które zalecają sprawdzić „czy ma zdjęcie profilowe? Czy ma uzupełnione informacje profilowe? Czy dany profil jest prowadzony konsekwentnie? Jakie tematy porusza dane konto?”.

Mateusz Rzepecki/Ostrzegamy.online/RIRM

drukuj