fot. PAP/EPA

Jest porozumienie w sprawie kryzysu na Ukrainie

Jeszcze dziś będzie parafowany dokument – poinformowała administracja prezydenta Wiktora Janukowycza. W nocy z prezydentem Ukrainy i opozycją, szukając sposobów rozwiązania konfliktu rozmawiali ministrowie krajów Unii Europejskiej. Unia postanowiła nałożyć sankcje na winnych przemocy na Ukrainie. Tragiczny bilans ofiar czwartkowych starć to – według opozycji – co najmniej 70 zabitych.

Ministrowie zaproponowali mapę drogową politycznego rozwiązania dla Ukrainy: utworzenie rządu przejściowego, rozpoczęcie reformy konstytucji oraz przeprowadzenie wyborów parlamentarnych i prezydenckich. Jeden z liderów ukraińskiej opozycji Witalij Kliczko oświadczył po spotkaniu z szefami dyplomacji Polski, Francji i Niemiec, że żadne ustalenia w sprawie rozwiązania kryzysu politycznego na Ukrainie na razie nie zapadły. Unia Europejska postanowiła nałożyć sankcje wizowe i zamrozić aktywa osób winnych użycia siły i łamania praw człowieka na Ukrainie oraz objąć ten kraj zakazem dostaw sprzętu, który może zostać wykorzystany do represji.

Rada Najwyższa Ukrainy rozpoczęła dziś obrady. Szef frakcji Partii Regionów w parlamencie Ołeksandr Jefremow powiedział, że wybory prezydenckie na Ukrainie odbędą się w grudniu. We wrześniu mają być głosowane zmiany w konstytucji. Kiedy przewodniczący parlamentu ogłosił przerwę w obradach doszło do ostrej szarpaniny. Bójka wybuchła między posłami opozycji i większości zdominowanej przez prezydencką Partię Regionów. Opozycjoniści żądali, by Rada Najwyższa obradowała bez przerwy, aż do przyjęcia aktów niezbędnych do rozwiązania kryzysu w państwie. W trakcie sprzeczki przewodniczący odwołał przerwę i deputowani wrócili do pracy. W budynku Rady Najwyższej pojawili się ludzie uzbrojeni w broń maszynową. Liderzy żądali informacji kto ich wezwał.

Skala sankcji oraz ich wdrażanie będą zależeć jednak od rozwoju sytuacji w tym kraju. Była premier Ukrainy Julia Tymoszenko, która przebywa w więzieniu za podpisanie niekorzystnej umowy za dostarczanie gazu z Moskwy, zażądała od ukraińskiej opozycji, by ta nie prowadziła już żadnych rozmów z prezydentem Janukowyczem. Podkreśliła, że trzeba niezwłocznie zdjąć Janukowycza z urzędu prezydenta Ukrainy i pociągnąć go do odpowiedzialności karnej za organizowanie masowych zabójstw nastawionych pokojowo obywateli.

Tymczasem Zastępca szefa sztabu generalnego sił zbrojnych Ukrainy generał Jurij Dumanski podał się do dymisji, informując, że nie zgadza się z „polityką angażowania sił zbrojnych w wewnętrzny konflikt cywilny” . Liczba ofiar czwartkowych walk w centrum Kijowa przekroczyła 70 – podały służby medyczne ukraińskiej opozycji; według źródeł oficjalnych od wtorku zginęło 67 osób.

Władze Kijowa zaapelowały do mieszkańców o zachowanie ostrożności i pozostanie w domach. Ukraińskie ministerstwo spraw wewnętrznych informuje, że zginęło 13 milicjantów, a 130 zostało rannych. W wielu ukraińskich miastach pojawiły się olbrzymie kolejki pragnących podjąć pieniądze z bankomatów i banków, tworzą się też kolejki w sklepach z artykułami pierwszej potrzeby.

TV Trwam News/RIRM

drukuj