Dziś głosowanie ws. upamiętnienia płk. Kuklińskiego

Sejm zagłosuje dziś nad uchwałą upamiętniającą płk. Ryszarda Kuklińskiego. PO i PiS zapowiedziały, że poprą złożony przez Solidarną Polskę projekt. Przeciw są SLD i TR. PSL nie zajęło jednoznacznego stanowiska.

Wczoraj w Sejmie odbyła się debata. Podczas niej politycy wskazywali na odwagę, męstwo i prawdziwą rację stanu w postawie zasłużonego dla Polski płk. Kuklińskiego.

Poseł Piotr Babinetz podkreślił, że płk za swoją postawę poniósł wiele ofiar. W tajemniczych okolicznościach zginęli obaj jego synowie; mimo tego nie poddał się i trwał męsko w obronie swojego narodu.

– Pułkownik Ryszard Kukliński wybrał najtrudniejszą drogę służby dla ojczyzny, która nie przynosiła zaszczytów, a narażała na cierpienia, tortury, śmierć, być może niezrozumienie ze strony rodaków. Poniósł największe możliwe ofiary: jako ojciec stracił obu synów. Rzeczpospolita Polska ma wielki dług. Częściowo możemy (i w moim najgłębszym przekonaniu musimy) spłacić go uchwałą Sejmu RP, którą w imieniu Komisji Kultury i Środków Przekazu rekomenduję Wysokiej Izbie – powiedział Piotr Babinetz.

Z kolei poseł Patryk Jaki wskazał kluczową rolę płk. dla przyszłej wolnej Polski.

– Pułkownik Kukliński to polski Konrad Wallenrod, który wbił kołek w serce komunistycznego systemu. Historycy nie mają wątpliwości, że przekazanie tajnych akt miało kluczowe znaczenie w przebiegu zimnej wojny. Okazało się, że płk Kukliński był kluczową postacią w rozstrzygnięciach tej, przecież dla Polski, historycznej sytuacji. Były szef CIA powiedział, że nikt na świecie nie zaszkodził komunizmowi tak jak ten Polak. Kukliński jest ceniony na świecie. Najwyższy czas, aby docenić go w RP – stwierdził poseł.

W 1984 r. Sąd Wojskowy w Warszawie za dezercję i zdradę skazał płk. Kuklińskiego na karę śmierci. Dopiero w 1995 r. prezes Sądu Najwyższego wniósł rewizję nadzwyczajną, a izba wojskowa sądu uchyliła wyrok pozbawienia wolności.

RIRM 

drukuj